23 Niedziela Zwykła rok A

wrz 4, 2026 | Ks. Marek Studenski, Rok A

Jak zwracać uwagę bez osądzania 23 Niedziela Zwykła rok A

Czy każde ostrzeżenie pomaga? Można przecież mieć rację, a jednocześnie przegrać człowieka. Posłuchajcie historii chłopca, który rzucił swój wymarzony rower pod koła autobusu. Zrobił to, ponieważ wiedział, że za chwilę pojazd może runąć z zerwanego mostu. Stracił coś bardzo cennego, ale ocalił ludzi. Właśnie tak wygląda postawa stróża, o której Bóg mówi do proroka Ezechiela.

W rozważaniu przywołuję tragedię miasta, które zlekceważyło nadchodzące niebezpieczeństwo. Opowiem też o pozornie dobrej uwadze wypowiedzianej podczas rodzinnej uroczystości, która zraniła ludzi i zepsuła całe spotkanie. Te historie pokazują, że nie wystarczy wiedzieć, co powiedzieć. Trzeba jeszcze wiedzieć, jak, kiedy i z jaką miłością to zrobić. Można mieć rację i jednocześnie przegrać człowieka. Miłość nie milczy, gdy widzi przepaść, ale mówi tak, by człowiek chciał zawrócić.

Ten odcinek jest dla każdego, kto martwi się o dziecko, współmałżonka, przyjaciela lub kogoś, kto oddalił się od Boga. Jak powiedzieć trudną prawdę, nie niszcząc relacji? Posłuchaj do końca. Być może odkryjesz, że bycie stróżem drugiego człowieka nie oznacza pilnowania go, lecz czuwanie, aby nie pozostał sam na drodze prowadzącej ku przepaści.

Rower, który ocalił pasażerów autobusu

Zapraszam na szklankę dobrej rozmowy. Utkwiła mi w pamięci taka historia, którą usłyszałem w dzieciństwie w Polskim Radio. Otóż zaproszono do programu drugiego radia chłopczyka. Historia jest następująca: Marzeniem tego chłopca było otrzymanie roweru., I pewnego razu na Boże Narodzenie pod choinką znalazł piękny rower. Nie mógł się doczekać, kiedy nim wyruszy po raz pierwszy. Kiedy słoneczko wiosenne wyjrzało zza chmur przedwiośnie, rodzice pozwolili mu na wyjazd tym rowerkiem poza granice miasta. I rzeczywiście przejażdżka udana. Cieszy się rowerem. Wszystko idzie zgodnie z planem. I nagle słyszy niesamowity trzask. Opowiada ten chłopczyk, że jakiś taki straszny huk i widzi, że wali się most na rzece. Otóż za miastem płynęła rzeka i kry lodowe uderzyły w filary mostu i na jego oczach most się załamał. Dziecko wsiadło na rower i pędzi z powrotem do miasta, żeby zawiadomić o tym starszych.

I nagle widzi rozpędzony autobus. Chłopczyk stanął na poboczu. Myśli, co robić i macha. Zatrzymuje autobus, ale widzi, że kierowca stuka w czoło. – Chłopcze, przecież to nie przystanek. Myślisz, że ja się dla ciebie zatrzymam? I zdesperowany chłopczyk, nie wiedząc co ma robić, wziął ten rowerek i wrzucił go pod koła autobusu. Autobus z piskiem zahamował. Rozzłoszczony kierowca wychodzi, żeby to dziecko doprowadzić do porządku. – Co robisz? Czy zwariowałeś? I dziecko wtedy przez łzy szlochając, mówi, co się stało? Kierowca zaniemówił. Ludzie wzruszeni. Natychmiast wezwano policję. Zablokowano drogę. Potem się okazało w tym programie, że dziecko otrzymało taką nagrodę miejscowych władz, a wszyscy pasażerowie tego autobusu złożyli się na kupno nowego roweru. Chłopczyk, chociaż był w bardzo młodym wieku, poczuł się odpowiedzialny za pasażerów. Poświęcił swój rower, upragniony rower, żeby ich uratować. I ta audycja mi bardzo mocno została w sercu. Do dziś ją pamiętam.

Czy jestem stróżem mojego brata?

Ale popatrzcie moi kochani, to jest postawa stróża z dzisiejszych czytań. W pierwszym czytaniu Pan mówi do proroka Ezechiela: Wyznaczam cię stróżem domu Izraela. Masz słuchać moich napomnień i w moim imieniu ich ostrzegać. Jesteś odpowiedzialny, by ostrzegać swych bliskich, swych rodaków, by ratować ich życie. Moi drodzy, w naszym życiu duchowym słuchanie ostrzeżeń i dawanie tych ostrzeżeń w imieniu Pana Boga jest czymś bardzo ważnym, skoro od tego, jak słyszymy, w pierwszym czytaniu, zależy zbawienie naszych bliźnich. Brak tego posłuchu, posłuszeństwa wobec ostrzeżeń w historii świata bardzo często doprowadzał do zguby całe miasta, a nawet całe narody.

Ostrzeżenie, którego nie posłuchano

W 1900 roku w Stanach Zjednoczonych miała miejsce niesamowita tragedia. Otóż huragan pochłonął całe miasto. Miasto nazywało się Galveston w Teksasie. Jak to się zaczęło? W Hawanie istniało obserwatorium Pogody Belén, prowadzone przez ojców jezuitów. Miało niesamowicie długą tradycję. Hiszpańscy jezuici, naukowcy potrafili do strzału przewidzieć pogodę. To dzisiejsze prognozy pogody mogłyby się od nich uczyć. I ojciec Lorenzo Gangoiti, profesor meteorolog, przewidział, że zbliża się niesamowity kataklizm i idzie wiatr, który ma niesamowitą prędkość. Będzie sztorm i zagrożone jest wybrzeże Teksasu i miasto Galveston. Tymczasem w związku z konfliktem pomiędzy Kubą, która była wtedy pod panowaniem Hiszpanów i Stanów Zjednoczonych, które tam chciały mieć wpływy, amerykańskie Biuro Pogodowe zabroniło porozumiewania się z biurem meteorologicznym z Hawany. Willis Moor, szef amerykańskiego serwisu pogodowego powiedział, że nie można korzystać z tamtych ostrzeżeń, bo one są nieprawdziwe. Nie patrzył w ogóle na treść, tylko patrzył, kto to mówi. Jezuici hiszpańscy nie mają prawa pouczać Stanów Zjednoczonych. I Amerykańskie Biuro Pogodowe stwierdziło, że ta katastrofa zagraża Florydzie, a nie Teksasowi. Oczywiście było to mylne prognozowanie. 8 tysięcy ludzi zginęło w 1900 roku w mieście Galveston, dlatego, że zamiast posłuchać ostrzeżenia, brano pod uwagę drugorzędne aspekty – kto to mówi, nie biorąc pod uwagę, że jezuici tego obserwatorium pogody w Belén i 15 lat wcześniej, 30 lat wcześniej słusznie przewidzieli takiej katastrofy. Dokonano ewakuacji i uratowano całe miasta.

Czy wolno milczeć, gdy komuś grozi zło?

Moi drodzy, wiemy, że trzeba ostrzegać. Jeśli wiemy, że bliźnim grozi jakaś krzywda, jakieś zło, naszym obowiązkiem jest ich przestrzec. To dotyczy także krzywdy i zła duchowego. Moi kochani, dzisiaj Kościołowi bardzo często odmawia się prawa tego ostrzegania, żeby nie zaburzać czyjegoś spokoju. Tak jak ci jezuici z obserwatorium w Hawanie na Kubie nie mieli prawa ostrzegać Teksasu, ponieważ nie to źródło. Tylko pytanie kto weźmie odpowiedzialność za skutki tego, kiedy przestaniemy przestrzegać ludzi przed zgubnymi wyborami życiowymi.

Jak powiedzieć komuś trudną prawdę?

Bardzo ważne jest to nie tylko, że się ostrzega, ale w jaki sposób ostrzegać. I o tym mówi dzisiejsza Ewangelia. Pan Jezus mówi, że to nie jest nieważne, jak to zrobimy, żeby od razu nie wszczynać alarmu na cały świat. – Najpierw idź i porozmawiaj w cztery oczy, potem weź jednego czy dwóch braci i porozmawiajcie, a dopiero później uruchomicie cały Kościół, żeby to było skuteczne. Jak się od razu uderzy w wielki dzwon i zrobi się alarm na cały świat, to to ostrzeżenie nie przyniesie skutku. Moi kochani, mistrzowsko to robili prorocy w Starym Testamencie.

Jak upomnieć i nie upokorzyć?

Dla mnie takim przykładem niesamowitym jest to, co miało miejsce po grzechu króla Dawida. Jak mistrzowsko rozegrał to prorok Natan. Otóż wiemy, że Dawid z wysokości swego tarasu widzi piękną kobietę Batszebę. Okazuje się, że ona jest zamężna. Jej mąż to Uriasz Hetyta, dzielny żołnierz. Dawid zapałał pożądaniem. Doszło do grzechu i Batszeba znalazła się w stanie błogosławionym. I teraz, żeby Uriasz uznał swoje ojcostwo, w tym samym dniu Dawid go zwalnia. Mówi: Idź do domu. Pozwalam ci pobyć ze swoją żoną. Uriasz jest lojalny. Trwa wojna. – Nigdzie nie pójdę. I wtedy Dawid wpada na szatański plan. Każe Joabowi postawić Uriasza Hetytę w najniebezpieczniejszym miejscu, gdzie jest pewne, że zginie. I w ten sposób pozbawia go życia. Takie morderstwo w białych rękawiczkach.

Moi kochani, Bóg patrzy na to z wielką troską i posyła do Dawida proroka Natana. I teraz, co zrobił prorok Natan? Miał prawo powiedzieć: Królu Dawidzie, sprzeniewierzyłeś się, już nie jesteś mężem Bożym, już nie jesteś królem według serca Bożego. Miał pełne prawo uderzyć w górne tony. Przychodzi i mówi, jak gdyby chciał szukać porady: Królu, przychodzę po poradę. Było w jednym mieście dwóch mężczyzn. Jeden bardzo bogaty, Miał niezliczone trzody owiec, bydła, a drugi był bardzo biedny. Jego jedyną przyjaciółką była mała owieczka. Ta owieczka jadła z jego talerza, piła z jego kubka. Kiedy spała, kładła się na jego piersi. Była jego jedyną przyjaciółką. Do bogatego człowieka przyszedł gość podróżny. Szkoda mu było jego niezliczonych stad. Nie chciał poświęcić żadnej owcy. Zabrał więc owieczkę tego biedaka, zabił ją i przygotował z niej posiłek dla swojego gościa. Dawid nie mógł tego słuchać i mówi: tego człowieka należy ukarać. Jest winien śmierci. Jak mógł tak zrobić? To jest bezlitosne działanie. Dawid oburzony i słusznie, nie znajduje słów, żeby to określić. Wtedy następuje wymowna cisza i Natan mówi: Dawidzie, tym człowiekiem jesteś ty. I nie trzeba było nic więcej. Dawid sam doszedł do tego, co zrobił. Sam nazwał to, co zrobił, a w sposób mistrzowski doprowadził go do tego prorok Natan. Mówię o tym dlatego, że my bardzo często mamy dobrą wolę, chcemy dobrze, ale nasze rozmowy z bliźnimi, kiedy chcemy ich ostrzec, wezwać do dobra, żeby zmienili swoje życie, są nieskuteczne, bo nie sama decyzja, ostrzeżenia jest zła, ale sposób, w jaki to robimy.

Dobra intencja, która może zranić

Słyszałem taką historię – w jednej z rodzin nie tak dawno na Komunię do tej rodziny przyszedł wujek, ojciec chrzestny. Ten ojciec jest człowiekiem bardzo głęboko wierzącym. No i kiedy już jest po uroczystości w kościele, są w domu, no wiadomo, jest przekazanie prezentów, on tam daje jakiś prezent, no i daje przede wszystkim Biblię. Piękna Biblia dla dzieci. Dziewczynka miała na imię Amelka, więc tam jest wygrawerowane imię na okładce. Daje tę Biblię i mówi tak: Amelko i mówi to dość głośno, tak, że wszyscy słyszeli, obiad się miał zacząć i mówi tak: Amelko, daję ci tę Biblię, bo wiesz, wiem że u ciebie w domu nie chodzi się do kościoła i może przynajmniej coś o Panu Bogu dowiesz się z tej Biblii. I może będziesz lepsza niż twoi rodzice. Może zaczniesz chodzić. Amelka przyjęła tę Biblię z uśmiechem. Dziecko nie wyczuło, co się dzieje. Nie dziwiło się, dlaczego tata przestał jeść, a mama patrzy smutnym wzrokiem w obrus. Dlaczego rozmowa przestała się kleić i jedna z cioć zaczęła mówić o pogodzie i do końca tego przyjęcia atmosfera już nie wróciła. Dobra intencja. Ale czy w ten sposób ten ojciec chrzestny swojemu bratu i bratowej w sposób skuteczny zwrócił uwagę?

Moi kochani, jak to można było rozegrać, tak właśnie w duchu proroka Natana – się nad tym zastanowiłem, gdybym miał coś doradzić. Wujek przychodzi, przyklęka przy dziecku: Amelko, masz tutaj Biblię, Widzisz, ona jest z twoim podpisem. Bo chciałem, żebyś z tej Biblii poznała własną opowieść o Bogu, który cię bardzo kocha. Obiecuję, że jak przyjdę następnym razem, to o tym porozmawiamy. A zapytam cię o Twoje ulubione zdanie, które, jaki fragment tej Biblii ci się najbardziej spodobał. Wujek przekazuje Biblię dziecku i rzeczywiście za miesiąc przychodzi do swojego brata, bratowej do Amelki i mówi: Pokaż Amelko tę Biblię. Czytałaś coś? A jak nie to możemy coś przeczytać, a może już masz to swoje ulubione zdanie. A potem mówi do brata: Wiesz, pamiętasz, jak żeśmy razem chodzili do kościoła z rodzicami? Jak pięknie było, kiedy wracaliśmy ze Mszy świętej? Może się wybierzemy razem, weźmiemy Amelkę. Może warto chociaż raz spróbować. Może zaczniemy. I nie wiadomo, czy to przyniesie owoc, ale w tej pierwszej sytuacji jest pewne, że nie przyniesie żadnego owocu. A tutaj jest duże prawdopodobieństwo, że otworzą się serca. Uczmy się od proroków nie tylko, aby wypełniać polecenie: Bądź stróżem, żeby się nie wymawiać tak jak Kain – czy jestem stróżem mego brata? Bądź stróżem brata i siostry, ale też uczmy się sposobu, w jaki oni to czynili. W ten sposób zawsze był natchniony przez Boga. Czasami był bardzo surowy i ostry, ale zawsze dopasowany do sytuacji i skuteczny.

Moi kochani, jeszcze jedno. Do tego ostrzegania bliźnich w duchu Ewangelii jesteśmy zobowiązani wszyscy – w różny sposób. Można to zrobić przez gest, przez propozycję wspólnej modlitwy, przez chociażby propagowanie naszej „Szklanki dobrej rozmowy”. To jest najprostszy sposób, bo on nikogo nie obrazi, jeżeli polecę kanał internetowy. Kanał youtubowy. Matka Teresa z Kalkuty była niesamowicie skuteczna, jeśli chodzi o wzywanie do głoszenia Ewangelii. Jest taki ksiądz już w tej chwili bardzo zacny, zasłużony, już starszy, Leo Maasburg. Był wtedy bardzo młody, świeżo po święceniach, świeżo po prymicjach. Do współpracy z Matką Teresą papież Paweł VI wyznaczył księdza biskupa Pawła Hnilicę ze Słowacji. Ale ten nie znał języka angielskiego i neoprezbiter o. Leo Maasburg miał być tłumaczem. I ten ksiądz właśnie z Austrii, był Austriakiem Leo Maasburg, młodziutki wtedy – tłumaczy rozmowę pomiędzy biskupem a Matką Teresą z Kalkuty. I nagle Matka Teresa z Kalkuty zwraca się do tego młodego księdza Leona: Wygłosisz rekolekcje dla moich sióstr. On zdziwiony, bo nigdy w życiu nie głosił rekolekcji dla żadnej parafii, a tu co dopiero dla sióstr zakonnych. I mówi: Jak to? O czym? Kiedy? – Jak to o czym? O Jezusie. O modlitwie. Jutro.

I moi kochani, w Jego życiu zaczął się nowy rozdział. Wygłosił te rekolekcje z Bożą pomocą, ale co wtedy zrozumiał – że jako kapłan jest posłany i ma być zawsze gotowy do tego, by w imieniu Pana Boga działać, a Matka Teresa z Kalkuty mu tylko to uświadomiła. Zresztą ksiądz Leo Maasburg już potem został prałatem – do końca dni Matki Teresy ją wspierał, a potem był jednym z głównych uczestników jej procesu beatyfikacyjnego. Takimi świadkami, którzy nieraz w bardzo trudnych okolicznościach głoszą Ewangelię, są katecheci. Wiemy, że ta sytuacja ich się pogorszyła od ostatniego roku. Jest im coraz trudniej. Ale w związku z tym powinni korzystać z tych pomocy, które są dostępne. Ja bardzo polecam stronę: „Bajki z wartościami”, szczególnie cykl „Nie z tej ziemi”, o którym już mówiliśmy. Franek, bohater filmu, w każdym odcinku przeżywa niesamowite przygody. 10 minut. Znakomity wstęp do katechezy, przygody, które pokazują sytuacje z życia dziecka. I to nie takie banalne, tylko takie, które rzeczywiście mają miejsce. I jak Pan Bóg przychodzi z pomocą, zwłaszcza poprzez świętych. Gry, te filmy i wszystkie inne pomoce z tej strony, kiedy skorzystamy z hasła „SZKLANKA 2026” – są z rabatem. Zachęcam do tego, żeby z tego skorzystać. Na słuchanie świadków posyłanych przez Boga i na to, byśmy sami mieli odwagę świadczyć i głosić Dobrą Nowinę, przyjmijmy Boże błogosławieństwo. Pan z wami. Niech was błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec i Syn, i Duch Święty.

Wyznaczam cię stróżem domu Izraela. Słyszy dzisiaj Ezechiel. Takim sposobem głoszenia Ewangelii dzisiaj jest także propagowanie kanałów ewangelizacyjnym w Internecie. Dziękujemy za wszystkie formy wsparcia naszego kanału poprzez Patronite, „Buy coffee”, przycisk „Wesprzyj” czy wpłaty na konto. To jest bardzo konkretne, jasne wypełnienie tego polecenia z Księgi Proroka Ezechiela. Bardzo, bardzo za to dziękujemy. A tutaj playlista z kazaniami, które mogły Wam umknąć. Sprawdź je.

 

🟢 👨‍🍳👉 Zerknij na nasze filmy kulinarne 🍰 PRZEPIS NA SZYBKIE CIASTO 

1. czytanie (Ez 33, 7-9)
Obowiązek upominania
Czytanie z Księgi proroka Ezechiela

Tak mówi Pan:

«Ciebie, o synu człowieczy, wyznaczyłem na stróża domu Izraela po to, byś słysząc z mych ust napomnienia, przestrzegał ich w moim imieniu. Jeśli do występnego powiem: Występny musi umrzeć – a ty nic nie mówisz, by występnego sprowadzić z jego drogi – to on umrze z powodu swej przewiny, ale odpowiedzialnością za jego śmierć obarczę ciebie. Jeśli jednak ostrzegłeś występnego, by odstąpił od swojej drogi i zawrócił, on jednak nie odstępuje od swojej drogi, to on umrze z własnej winy, ty zaś ocaliłeś swoją duszę».

Psalm (Ps 95 (94), 1-2. 6-7c. 7d-9 (R.: por. 7d-8a))
Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie
Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu, *
wznośmy okrzyki ku chwale Opoki naszego zbawienia.
Stańmy przed obliczem Jego z uwielbieniem, *
z weselem śpiewajmy Mu pieśni.

Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie

Przyjdźcie, uwielbiajmy Go, padając na twarze, *
klęknijmy przed Panem, który nas stworzył.
Albowiem On jest naszym Bogiem, *
a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku.

Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie

Obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego: †
«Niech nie twardnieją wasze serca jak w Meriba, *
jak na pustyni w dniu Massa,
gdzie Mnie kusili wasi ojcowie, *
doświadczali Mnie, choć widzieli moje dzieła».

Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie

2. czytanie (Rz 13, 8-10)
Miłość jest wypełnieniem Prawa
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:

Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością. Kto bowiem miłuje drugiego, wypełnił Prawo. Albowiem przykazania: «Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj» i wszystkie inne – streszczają się w tym nakazie: «Miłuj bliźniego swego jak siebie samego!» Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.

Aklamacja (Por. 2 Kor 5, 19)
Alleluja, alleluja, alleluja
W Chrystusie Bóg pojednał świat z sobą,
nam zaś przekazał słowo jednania.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia (Mt 18, 15-20)
Braterskie upomnienie
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Gdy brat twój zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi. A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik.

Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.

Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwóch z was na ziemi zgodnie o coś prosić będzie, to wszystko otrzymają od mojego Ojca, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich».

​​

23 Niedziela Zwykła rok A/B/C

Czytania Liturgiczne pochodzą z Lekcjonarza wydanego przez: Wydawnictwo Pallottinum

22 Niedziela Zwykła rok A

22 Niedziela Zwykła rok A

Gdy zaczynasz wierzyć, świat wygląda inaczej 22 Niedziela Zwykła rok A Opowiadam o moim tacie i o tym, jak przeżywał śmierć mamy. Było mu bardzo ciężko, a jednak z niezwykłą pewnością mówił: „Ja wiem, że ona żyje”. Wiara nie odebrała mu bólu, ale sprawiła, że śmierć...

21 Niedziela Zwykła rok A

21 Niedziela Zwykła rok A

Dlaczego Bóg dopuścił do tragedii 21 Niedziela Zwykła rok A Trzy niezwykłe historie ludzi, których wiara została poddana radykalnej próbie. Pierwsza rozpoczyna się od niewyobrażalnej tragedii i pytania: „Jeśli Bóg jest dobry, dlaczego do tego dopuścił?” Druga pokazuje...

20 Niedziela Zwykła rok A

20 Niedziela Zwykła rok A

Co robić, gdy Bóg nie odpowiada na modlitwę? 20 Niedziela Zwykła rok A Tak jak szyszki niektórych kalifornijskich sosen otwierają się dopiero pod wpływem ognia, tak czasem dopiero „pożar” życiowych doświadczeń uwalnia ukryte w nas ziarna wiary. To, co miało nas...

Postaw mi kawę na buycoffee.to