21 Niedziela Zwykła rok A

sie 21, 2026 | Ks. Marek Studenski, Rok A

Dlaczego Bóg dopuścił do tragedii 21 Niedziela Zwykła rok A

Trzy niezwykłe historie ludzi, których wiara została poddana radykalnej próbie. Pierwsza rozpoczyna się od niewyobrażalnej tragedii i pytania: „Jeśli Bóg jest dobry, dlaczego do tego dopuścił?” Druga pokazuje młodego człowieka piszącego z zachwytem o zjednoczeniu z Chrystusem — człowieka, który później stanie się jednym z największych przeciwników religii. Trzecia prowadzi nas na nocny spacer C.S. Lewisa z J.R.R. Tolkienem i do zaskakującej podróży, podczas której niewierzący pisarz odkrył, że… już wierzy.

Dlaczego św. Piotr rozpoznał w Jezusie Mesjasza, choć faryzeusze wiedzieli o religii znacznie więcej? Czy wiara jest rezultatem logicznego rozumowania, osobistej decyzji, a może darem, którego człowiek nie potrafi sam sobie zapewnić? I co zrobić, gdy czujemy, że nasze połączenie z Bogiem staje się coraz słabsze?

Posługuję się prostym obrazem telefonu: możemy mieć świetną pamięć, najnowsze aplikacje i doskonałe parametry, ale bez zasięgu nie nawiążemy połączenia. A nawet najlepszy zasięg nie pomoże, jeśli rozładuje się bateria. Podobnie jest z naszym życiem duchowym.

Tragedia, która niespodziewanie otworzyła serce

Zapraszam na szklankę dobrej rozmowy. Wiara to nie sprawa samej wiedzy. Ilustruje to następująca historia: Żona amerykańskiego milionera, ambasador USA we Włoszech, Clare Boothe Luce szła ze swoją córką, Ann na spacer. Ani jedna, ani druga nie były wierzące. Były wyznania protestanckiego, ale z religią miały niewiele wspólnego. Przechodziły obok kościoła katolickiego i nagle córka, Ann mówi: Mamo, wejdźmy do kościoła, bo tam coś się dzieje. Weszły do kościoła i uczestniczyły w całej Mszy świętej od początku do końca. Następnego dnia rano Ann wpadła pod samochód i zginęła. Clare straciła córkę. Nie potrafiła tego przyjąć, ale też nie potrafiła zrozumieć tego, co się stało dzień wcześniej. Skąd ten pobyt na Mszy świętej, którego nie planowały?

I moi kochani, teraz pojawia się tak zwany przypadek. Clare wsiada do windy w jednym z wieżowców. W tej samej windzie znajduje się arcybiskup Fulton Sheen, dziś sługa Boży, znany kaznodzieja telewizyjny, radiowy tamtych czasów, który wspaniale potrafił rozmawiać. Rozpoczynają rozmowę. Arcybiskup zaprasza Clare do siebie. I moi kochani, ich rozmowy nie były łatwe. Na pierwszej z nich Clare mówi: Jeśli Bóg jest dobry, to dlaczego zabrał mi córkę? Dlaczego do tego dopuścił? A wtedy arcybiskup Fulton Sheen odpowiedział: Być może dlatego, żebyś tutaj się dzisiaj znalazła i żebyśmy rozmawiali o twojej wierze. Moi kochani, już za dwa lata, w 1946 roku, w bocznej kaplicy katedry Św. Patryka w Nowym Yorku, arcybiskup Fulton Sheen udziela chrztu świętego Clare, przyjmując ją do Kościoła katolickiego. Później podsumowując to zdarzenie i tę znajomość, arcybiskup Fulton Shin powiedział: Do serca Clare nikt nie dałby rady dotrzeć. Nikt nie dałby rady jej przekonać. To niebo musiało ją powalić.

Dlaczego to Piotr rozpoznał Mesjasza?

Moi drodzy, dzisiaj w Ewangelii Piotr wyznaje: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży. I Pan Jezus komentując to, mówi: Błogosławiony jesteś Szymonie, bo ciało i krew ci tego nie objawiły. Ale mój Ojciec, który jest w niebie. To znaczy – nie chodziło tylko o twoją wiedzę. Musiało być coś więcej. Telefon komórkowy może być najlepszej jakości, najlepszej firmy, może mieć wszystkie urządzenia podpięte. Możemy mieć wspaniałą baterię, wielką pamięć, aplikacje. A jeśli nie będzie w sieci, nie będziemy w stanie się z nikim połączyć, z nikim skomunikować.

I moi kochani, zobaczcie, faryzeusze mieli o wiele lepsze telefony niż Piotr, bo ich wiedza dziesiątki razy przekraczała wiedzę Piotra. Znali wszystkich proroków, cały Stary Testament. Mieli wszystko poukładane, posegregowane w swoich umysłach. Byli ludźmi takiej wielkiej ludzkiej mądrości, wiedzy. A to Piotr zdołał w Jezusie zobaczyć Mesjasza, Boga. Potrzebna jest do tego wiara.

Jak człowiek traci duchowy zasięg?

Moi kochani, wiemy, że telefon komórkowy może stracić zasięg – w tunelu, w jakichś pomieszczeniach o grubych ścianach no nie dochodzą fale i telefon staje się bezradny, nie da się z nikim porozmawiać. I tak samo człowiek, który był w tej sieci wiary, może ją stracić. Nie wiem czy wiecie, jaki był temat pracy maturalnej Karola Marksa? Ten czołowy teoretyk materializmu, którego wiedzę potem wykorzystali komuniści do tego, by walczyć z Kościołem, prześladować wierzących, a nawet ich mordować i zabijać, napisał jako wierzący chłopak w wieku 17 lat esej – to było jego wypracowanie maturalne, ale niesamowicie dojrzałe i piękne: „Zjednoczenie wiernych z Jezusem Chrystusem na podstawie Ewangelii św. Jana, 15, 1-14. I co tam pisze? Pisze, że całe narody potrzebują Jezusa, by dobrze i szczęśliwie funkcjonować, że nie da się bez zjednoczenia z Jezusem funkcjonować w skali narodu. Pisze również, że każdy człowiek, pojedynczy człowiek – nie przeżyje, nie przetrwa i się nie zjednoczy się z Jezusem. I mówi, że owocem zjednoczenia z Jezusem jest radość zbawienia. I co się dzieje dalej w życiu Marksa? Z Bonn wyjeżdża do Berlina. Tam natrafia na nieprzyjemne wobec Kościoła środowisko, wrogo nastawione. Fascynuje się listami, a zwłaszcza taka postać jednego z wykładowców – nazywał się Bruno Bauer – na niego wpłynęła i wkrótce potem, już dwa lata po tym wypracowaniu na temat zjednoczenia z Jezusem, pisze wiersz, poemat pod tytułem: „Blada dziewica”. I co tam mówi w tym poemacie, w tym wierszu? Mówi: Przestaję fascynować się niebem. Wybieram piekło. Od tej pory będę żył dla piekła. Oczywiście to mówi bohaterka wiersza, ale to jest narratorem jest autor.

I moi kochani, odchodzi od wiary, od Kościoła i potem, w rezultacie tego odejścia rozwija swoją teorię religii, która według niego jest opium dla ludu, która ma czarować ludzi, aby nie dopominali się o swoje prawa, co jest oczywistą bzdurą. I wiemy, że ta koncepcja, ta ideologia, przejęta potem przez komunistów, stała się przyczyną niesamowitych cierpień dla Kościoła. I wielu ludzi poniosło śmierć. A zaczęło się wszystko od traktatu w życiu Marksa, od eseju o wierze. Można stracić wiarę. Komórka, telefon komórkowy może stracić zasięg, łączność z siecią, więc trzeba o to dbać. Trzeba bardzo tego pilnować.

C.S. Lewis – podróż, z której wrócił wierzący

 I moi kochani, jeszcze jedna fascynująca historia, która znakomicie ilustruje, czym jest wiara. C. S. Lewis, autor „Opowieści z Narnii”, nie tylko był człowiekiem niewierzącym, ale wrogo nastawionym do chrześcijaństwa. Ale poszukiwał. Robił wszystko, żeby a podstawowe pytanie: Po co żyję? Skąd się wziąłem tu na świecie? Jaki jest cel mojego życia? – dać odpowiedź. I moi drodzy, w czasie semestru w 1929 roku, kiedy przygotowywał się do egzaminów, nagle uklęknął w swoim pokoju i wypowiedział w duszy słowa: Bóg jest Bogiem. Wierzę, że Bóg istnieje. Bóg istnieje, to przyjął, w to uwierzył. A teraz gdzie tego Boga można spotkać? Dokonywał różnych takich myślowych operacji i na końcu zostały mu dwie religie, które uznał za autentyczne i takie źródłowe – hinduizm i chrześcijaństwo. Był bardziej skłonny przyjąć hinduizm, ponieważ do chrześcijaństwa czuł awersję. Pewnego razu ze swoimi przyjaciółmi: Tolkienem – wiadomo, co napisał – i Dysonem, wybrali się na spacer tam w Oxfordzie wzdłuż Magdalen College i rozmawiali na temat religii i mitów, – mitów greckich i rzymskich. I w pewnym momencie powiał niesamowity wiatr. Z drzew zaczęły opadać liście. Nawet myśleli, że pada deszcz. Czegoś takiego wcześniej nie przeżyli. Więc Lewis zaprosił ich do swojego mieszkania. Rozmowa trwała do czwartej nad ranem. Lewis w czasie tej rozmowy powiedział takie zdanie: Uwielbiam mity o umierających i zmartwychwstających bogach, bo jest ich bardzo wiele. Są bardzo piękne, fascynują mnie. Ale to są tylko baśnie. To są tylko mity. I jeden z nich wtedy, chyba Tolkien, mówi tak: Tak, to prawda. Te historie o bogach, którzy umierają i potem zmartwychwstają, to są mity. Ale Ewangelia, w przeciwieństwie do nich, różni się jedną rzeczą. – No czym? – pyta Louis. – Jest prawdziwa.

I moi kochani, dziesięć dni później Lewis ze swoim bratem chcą się wybrać z Oxfordu do zoo w Whipsnade. Wsiadają na motor – motor z taką boczną przyczepką jak to kiedyś było, kaski – jadą do tego Zoo. I co potem Lewis mówi: Kiedy wyjeżdżałem z domu do Zoo, nie wierzyłem w Jezusa Chrystusa. Kiedy znalazłem się w Zoo, już w Niego wierzyłem. I to z całego serca. Nic się nie stało. Nie miał żadnych przeżyć, żadnego olśnienia. Po prostu w czasie tej drogi Pan Bóg przyszedł ze swoją łaską. I Lewis mówi: To bardziej przypominało coś takiego, że człowiek leży w łóżku i śpi. Nagle się budzi. Zdaje sobie sprawę z tego, że już jest obudzony. Lewis nie potrafił wyjaśnić, jak to się stało.

Jak pozostać w zasięgu Boga?

Moi kochani, wiara jest łaską. Tę łaskę można wyprosić. I moi drodzy, jeszcze jedno porównanie – telefon komórkowy musi mieć zasięg, musi być w sieci, ale jak bateria wysiądzie, to nawet zasięg nie pomoże. Nic nie odbierze, żadnego sygnału. Nie da się wysłać smsa, nie da się do nikogo zadzwonić. Trzeba ładować baterie. I moi drodzy, to jest dla nas taka uwaga na zakończenie, ponieważ wiarę można utracić. Bądźmy w sieci, to znaczy bądźmy w zasięgu Ewangelii. Studiujemy ją, czytajmy, bądźmy w sieci – to znaczy spotykajmy się z Bogiem na modlitwie, ale też ładujemy baterie. Msza święta, Eucharystia, lektura Słowa Bożego to jest ładowanie naszej baterii wiary. A więc sieć i zasilanie. I nie musimy się martwić o swoją wiarę, bo jest łaską. Jest obietnica w Ewangelii – Jezus mówi tak O cokolwiek poprosicie Ojca w imię Moje, będzie wam dane. Oczywiście, to muszą być rzeczy zgodne z wolą Pana Boga. Tu nie ma żadnych wątpliwości. Pan Bóg nie da swoim dzieciom czegoś, co by im nie służyło, nawet gdyby się bardzo modliły. Kiedy dziecko prosi: Mamusiu, podaj mi ten proszek, taki niebieski, bo jest taki ładny, kolorowy, tak ładnie pachnie, a mama wie, że to jest trucizna na insekty – to nie da dziecku. Natomiast wiara jest czymś, co jest przez Pana Boga chciane i Pan Bóg chce widzieć w naszych sercach wiarę. To jest niesamowite pragnienie Serca Bożego, żebyśmy w Niego wierzyli. Czyli tu jest pewnik, że jak się będziemy modlić o wiarę – dla siebie, dla bliskich, to to wyprosimy.

Popatrzcie, Lewis otrzymał dar wiary. Ale przedtem był otwarty. Rozmawiał ze swoimi przyjaciółmi, dociekał, bił się o tę wiarę, walczył, żeby poznać Jezusa. I wtedy jadąc do Zoo, kiedy wszedł do tego ogrodu zoologicznego, nagle nie wiadomo – sam nie potrafił tego wyjaśnić dlaczego – stał się człowiekiem wierzącym. Jak wspaniale musiało mu się zwiedzać Zoo. Kiedy już patrząc na to wszystko, miał w sercu wiarę i dziękował Panu Bogu za dar stworzenia. Tego życzę sobie i Wam. Bądźmy w zasięgu, bądźmy w sieci i miejmy zawsze naładowane baterie. Modlitwa, spotkania z Jezusem to jest najlepszy sposób, by telefon komórkowy naszego życia nie stracił zasięgu. Niech Pan Bóg nam za to błogosławi: Pan z wami. Niech was błogosławi Bóg Wszechmogący, Ojciec i Syn, i Duch Święty.

A w gronie Patronów na Patronite bardzo serdecznie witamy Adama, Karola, Barbarę i Arnolda. Dziękujemy. Dziękujemy za wszystkie formy wsparcia – właśnie przez Patronite przycisk „Wesprzyj”, wpłaty na konto, buycoffee i dzięki temu nasze zasięgi mogą się zwiększać i Ewangelia dotrze do większej ilości serc. Ksiądz Piotr tutaj publikuje wszystkich naszych mecenasów, którzy pojawili się od początku lipca w czasie wakacji. Bardzo Wam dziękujemy. Dziękujemy Wam za posługiwanie się tą nową funkcją: „Podbij film”. Może nie daliście rady obejrzeć te nasze filmy, które pojawiły się w czasie wakacji. Tu jest właśnie playlista wakacyjna.

 

🟢 👨‍🍳👉 Zerknij na nasze filmy kulinarne 🍰 PRZEPIS NA SZYBKIE CIASTO 

1. czytanie (Iz 22, 19-23)
Klucz domu Dawidowego
Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Tak mówi Pan do Szebny, zarządcy pałacu:

«Gdy strącę cię z twego urzędu i przepędzę cię z twojej posady, tego dnia powołam sługę mego, Eliakima, syna Chilkiasza. Oblokę go w twoją tunikę, przepaszę go twoim pasem, twoją władzę oddam w jego ręce; on będzie ojcem dla mieszkańców Jeruzalem oraz dla domu Judy.

Położę klucz domu Dawidowego na jego ramieniu; gdy on otworzy, nikt nie zamknie, gdy on zamknie, nikt nie otworzy. Wbiję go jak kołek na miejscu pewnym; i stanie się on tronem chwały dla domu swego ojca».

Psalm (Ps 138 (137), 1b-2a. 2b-3. 6 i 8bc (R.: por. 8b))
Panie, Twa łaska trwa po wszystkie wieki
Będę Cię sławił, Panie, z całego serca, *
bo usłyszałeś słowa ust moich.
Będę śpiewał Ci psalm wobec aniołów, *
pokłon Ci oddam w Twoim świętym przybytku.

Panie, Twa łaska trwa po wszystkie wieki

I będę sławił Twe imię za łaskę i wierność Twoją, *
bo ponad wszystko wywyższyłeś Twe imię i obietnicę.
Wysłuchałeś mnie, kiedy Cię wzywałem, *
pomnożyłeś moc mojej duszy.

Panie, Twa łaska trwa po wszystkie wieki

Zaprawdę Pan jest wzniosły, †
patrzy łaskawie na pokornego, *
pyszałka zaś dostrzega z daleka.
Panie, Twa łaska trwa na wieki, *
nie porzucaj dzieła rąk swoich.

Panie, Twa łaska trwa po wszystkie wieki

2. czytanie (Rz 11, 33-36)
Hymn na cześć mądrości Bożej
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian

O głębokości bogactw, mądrości i wiedzy Boga! Jakże niezbadane są Jego wyroki i nie do wyśledzenia Jego drogi! Kto bowiem poznał myśl Pana albo kto był Jego doradcą? Lub kto Go pierwszy obdarował, aby nawzajem otrzymać odpłatę?

Albowiem z Niego i przez Niego, i dla Niego jest wszystko. Jemu chwała na wieki! Amen.

Aklamacja (Mt 16, 18)
Alleluja, alleluja, alleluja
Ty jesteś Piotr, czyli Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół,
a bramy piekielne go nie przemogą.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia (Mt 16, 13-20)
Ty jesteś Piotr i tobie dam klucze królestwa niebieskiego
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: «Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?»

A oni odpowiedzieli: «Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków».

Jezus zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?»

Odpowiedział Szymon Piotr: «Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego».

Na to Jezus mu rzekł: «Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr, czyli Opoka, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie».

Wtedy surowo zabronił uczniom, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem.

​​

21 Niedziela Zwykła rok A/B/C

Czytania Liturgiczne pochodzą z Lekcjonarza wydanego przez: Wydawnictwo Pallottinum

20 Niedziela Zwykła rok A

20 Niedziela Zwykła rok A

Co robić, gdy Bóg nie odpowiada na modlitwę? 20 Niedziela Zwykła rok A Tak jak szyszki niektórych kalifornijskich sosen otwierają się dopiero pod wpływem ognia, tak czasem dopiero „pożar” życiowych doświadczeń uwalnia ukryte w nas ziarna wiary. To, co miało nas...

19 Niedziela Zwykła rok A

19 Niedziela Zwykła rok A

Ostatnie słowa Piotra 19 Niedziela Zwykła rok A Tysiące gumowych zabawek wypadły z kontenera i rozpoczęły wieloletnią podróż przez oceany. Niektóre przepłynęły tysiące kilometrów, inne na wiele lat zostały uwięzione w lodzie. Ta prawdziwa historia staje się niezwykle...

18 Niedziela Zwykła rok A

18 Niedziela Zwykła rok A

Czujesz ciągły brak czegoś 18 Niedziela Zwykła rok A (Mt 14, 13-21 Jeśli czegoś ci brakuje to często jest to początek wielkiej historii a nie koniec. Kiedy na wiedeńskim dworze zabrakło głównego kucharza, młody Franciszek Sacher stanął przed zadaniem, do którego...

Postaw mi kawę na buycoffee.to