30 Niedziela Zwykła rok A

paź 23, 2026 | Ks. Marek Studenski, Rok A

Naukowcy alarmują Uwaga na telefony 30 Niedziela Zwykła rok A

Wieloletnie badania pokazują, co ma ogromne znaczenie dla naszego zdrowia. A jednak wielu z nas każdego dnia spycha to na dalszy plan.

Naukowcy szukali odpowiedzi na pytanie: co sprzyja zdrowiu i pomaga człowiekowi lepiej radzić sobie z chorobami? W przywołanych w tym odcinku badaniach szczególnie ważny okazał się trop, który prowadzi prosto do naszych domów.

Do rozmów, na które ciągle brakuje czasu. Do dziecka pochylonego nad telefonem. Do bliskiej osoby, która mówi „wszystko dobrze”, choć w środku przeżywa dramat. Zapraszam Cię do przyjrzenia się historiom, w których stawką było naprawdę wiele.

❄️ Polarne pustkowie. Mróz, głód, wyczerpanie. Jeden z uczestników wyprawy traci siły. Wtedy dowódca oddaje mu swój herbatnik. Dlaczego ten gest znaczył znacznie więcej niż porcja jedzenia?
☎️ Hotelowy hol. Mężczyzna stoi o krok od powrotu do nałogu. Z baru dochodzi brzęk kieliszków. Wystarczy wejść. Zamiast tego wykonuje telefon — i zaczyna się historia, która przyniesie nadzieję wielu ludziom.
📱 Rodzinny dom. Rodzice chcą odebrać dziecku tablet. Są przekonani, że to rozwiąże problem. Terapeuta pokazuje im jednak coś, czego wcześniej nie dostrzegali…

Co łączy te wydarzenia z twoim zdrowiem i najważniejszym przykazaniem Jezusa?

Posłuchaj. Być może odkryjesz, że coś, co odkładasz „na później”, właśnie teraz zasługuje na twoją największą uwagę.

Co naprawdę sprzyja zdrowiu? Badania Harvardu

Zapraszam na szklankę dobrej rozmowy. Na Wydziale Medycznym na Harvardzie od dziesiątków lat prowadzone są badania nad czynnikami sprzyjającymi zdrowiu osób dorosłych. W badaniach wzięto pod uwagę grupę 80-latków i cofnięto się 30 lat wstecz. Jakie czynniki sprzyjają zdrowiu i szybszemu wychodzeniu z chorób? Badacze byli przekonani, że na pierwszym miejscu będzie poziom cholesterolu albo ciśnienie krwi. Okazało się, że nie był to żaden z tych czynników. Tym, co sprzyja zdrowiu, są zdrowe relacje. Osoby, które były zadowolone ze swoich relacji, rzadziej chorowały, o wiele łatwiej wychodziły z chorób. Podkreślono, że nie chodzi o liczbę relacji, ale o ich głębię i jakość.

Moi kochani, to jest niesamowite, George Vailland, który prowadził te badania, najpierw w ogóle nie uznawał wartości duchowych. Sfera duchowa człowieka była dla niego obca. Po zapoznaniu się z wynikami badań, po wyprowadzeniu wniosków z badań w 2008 roku napisał książkę, w której mówi, że leczące znaczenie ma rozwój sfery duchowej. I powiedział nawet takie zdanie, które zaszokowało uczonych, bo powiedział to profesor psychiatrii, medycyny, powiedział: Szczęście to miłość i kropka. Moi kochani, jak te badania także może nasze własne doświadczenie wspaniale harmonizują z dzisiejszą Ewangelią.

Co trzyma twoje życie w całości?

Faryzeusz pyta Jezusa, jakie przykazanie jest najważniejsze. A Pan Jezus mówi, że wszystkie przykazania i prorocy sprowadzają się do dwóch przykazań: Będziesz miłował Pana Boga z całego serca, z całej swej duszy, z całej myśli swojej. A drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował bliźniego jak siebie samego. Czyli relacja z Bogiem i człowiekiem jest najważniejsza. Nie tylko służy naszemu zdrowiu fizycznemu, ale służy pełnemu szczęściu człowieka, do którego jesteśmy przecież stworzeni, powołani.

Moi kochani, w średniowiecznych łukach stosowano drewniane rusztowania, układano kamienie, które były oparte o te rusztowania i w pewnym momencie rzemieślnik, średniowieczny mistrz, wkładał tzw. zwornik. To był taki kamień, najczęściej w kształcie trapezu. I kiedy ten kamień umieszczano, na szczycie tego łuku zdejmowano drewniane podpórki, drewniane rusztowania i kamienie na skutek niesamowitego rozkładu sił – to było wspaniale obliczone – się nie rozsypały. Mało tego, na tym łuku mogły opierać się wielkie ciężary. Ten zwornik sprawiał, że rozkład sił zabezpieczał łuk przed zawaleniem i do dzisiaj, po nieraz tysiącu lat, ponad tysiąc lat mają te budowle średniowieczne – te łuki dalej stoją. Zwornik sprawia, że się nie rozsypują. Takim zwornikiem naszego życia jest relacja z Panem Bogiem i z drugim człowiekiem.

Moi drodzy, dlaczego dzisiaj tak wielu młodych ludzi nie tylko nie przeżywa szczęścia, ale przeżywa takie stany frustracji bardzo mocnej, myśmy o tym już mówili, że takim wielkim problemem jest dzisiaj zjawisko samookaleczeń.

Psycholodzy mówią, że ten młody człowiek, a nawet nieraz dziecko, przeżywa tak silny ból duchowy i psychiczny, że woli zadawać sobie rany, by poczuć ból fizyczny, który odwróci jego uwagę od problemów natury duchowej, które przeżywa. A więc widzimy, że odkrycie na nowo znaczenia relacji – miłości wobec Pana Boga i miłości do drugiego człowieka, która jest dwustronna, ratuje, ratuje człowieka, ratuje życie.

Uzależnienie od ekranu — dlaczego sam zakaz nie wystarczy?

Moi kochani, co dzisiaj najbardziej przeszkadza relacjom? Nie jest tajemnicą, że tym, co niszczy relacje, także w naszych rodzinach, są media – media społecznościowe – tablet, komórka, smartfon. Ksiądz Marcin Marsollek, terapeuta, spotkał się z naszymi księżmi i mówił o tych behawioralnych uzależnieniach, zwłaszcza od smartfona czy tabletu, od tych elektronicznych urządzeń. I mówi, że w życiu dziecka nawet i młodego człowieka tablet zaspokaja 27 podstawowych potrzeb. Że to dziecko, obcując tabletem, doznaje zaspokojenia, oczywiście bardzo płytkiego, takiego niedojrzałego i nie owocnego swoich podstawowych potrzeb. Naliczono ich 27. I teraz przychodzą rodzice z dzieckiem do terapeuty: Prosimy o pomoc. Dziecko się uzależniło. I myślą, że jeżeli dziecko się odetnie od tabletu czy od smartfona, już będzie wszystko dobrze. Tymczasem właśnie ksiądz Marcin, który nam o tym mówił, mówi: W momencie, kiedy to dziecko straci kontakt z tym tabletem, jego 27 potrzeb będzie niezaspokojonych. Wyobraźmy sobie, że on jest połączony takimi połączeniami, przewodami, kablami, z tabletem i ktoś to nagle ucina. 27 końcówek nie ma styku z czymś, co by zaspokoiło potrzeby tego młodego człowieka. I mówi terapeuta: To nie jest tak, że dziecko będzie w terapii. Cała rodzina musi przejść terapię. Trzeba pomóc całej rodzinie, bo rodzice, dziadkowie, rodzeństwo muszą się dowiedzieć, nauczyć, jak zaspokoić te potrzeby tego dziecka, tego młodego człowieka. Niedojrzale zaspokajane przez tablet teraz muszą być zastąpione dojrzałymi relacjami i wtedy nastąpi proces zdrowienia. Ale w tym musi uczestniczyć cała rodzina.

Moi kochani, niesamowita jest ta dzisiejsza Ewangelia. Zauważmy, że ona zaczyna się od czegoś złego. Dlaczego faryzeusz zadał Jezusowi pytanie: Które przykazanie jest najważniejsze? Pisze tam dokładnie Ewangelista – żeby wystawić Jezusa na próbę. Czyli chciał Pana Jezusa na czymś złapać. I wtedy pada jedno z najważniejszych zdań Jezusa o przykazaniu miłości Boga i bliźniego. A zaczęło się od wystawienia na próbę. I w życiu również bardzo często prawdziwa miłość objawia się w sytuacji życiowej próby. Kiedy coś się wali, kiedy jest jakiś kryzys, wtedy człowiek odkrywa znaczenie relacji z Bogiem i drugim człowiekiem.

Herbatnik na wagę życia — historia Shackletona

Moi kochani, w 1907 roku miała miejsce wyprawa Nimrod – wyprawa na biegun południowy. W 2011 roku na aukcji Christie’s wystawiono herbatnik – kawałek ciasteczka. Sprzedano go za bardzo dużą sumę pieniędzy. Jaka była historia tego herbatnika? Ma on związek właśnie z tą wyprawą. Otóż szefem wyprawy, tej ekipy był Ernest Shackleton, bardzo wytrawny, doświadczony podróżnik, ale też człowiek o wielkim sercu. Byli już prawie przy biegunie. Dzieliło ich może 180 km od bieguna. I on wtedy widzi, że są tak wycieńczeni, że naraziłoby to życie ekipy na niebezpieczeństwo. Postanowił zawrócić. Kiedy zawracają, okazuje się, że jeden z uczestników, Frank Wild, traci siły. Mróz, brak jedzenia, skończyły się im zapasy sprawił, że on już jest na granicy śmierci. I wtedy Ernest Shackleton rano oddaje mu swój herbatnik i mówi: Słuchaj, zjedz, musisz się posilić. Ja jestem na tyle silny, że obejdę się bez niego. Kiedy Frank mówi, że nie przyjmie tego herbatnika, nie może tego zrobić – przecież to jest twój herbatnik, on mówi: Jeśli nie zjesz, to go wyrzucę do śniegu. I tak przepadnie. Skorzystał z tego dobrego szantażu. Frank posilił się tym herbatnikiem i przetrwał.

Moi kochani, z tej wyprawy zostało potem więcej tych herbatników i właśnie jeden z nich sprzedano na aukcji za bardzo dużą sumę pieniędzy. Ale zobaczcie co się dzieje – sytuacja skrajnego wyczerpania, wydawałoby się kryzysu – sprawiła, że szef wyprawy Ernest Shackleton otworzył bardzo szeroko swoje serce. I do końca życia z Frankiem byli przyjaciółmi, uczestniczyli w wielu innych wyprawach. Jeszcze jedno – Shackleton powiedział, że cały czas czuli, że obok, oprócz tych ludzi, którzy szli z nim na biegun, czuł obecność jeszcze kogoś – obecność Pana Boga. Czuł, że stale towarzyszy im jako towarzysz ich drogi, towarzysz tej skrajnie trudnej podróży Bóg, który szedł z nimi. Moi kochani, doświadczenie obecności Boga i drugiego człowieka w sytuacji granicznej jest na wagę złota. I bardzo często dopiero wtedy, kiedy coś się w życiu podzieje, odkrywamy, co tak naprawdę się liczy.

Jeden telefon i początek wielkiej zmiany — historia Billa Wilsona

Moi drodzy, przeciekawa jest historia, która na pewno jest dobrze znana wszystkim zaangażowanym w ruch Anonimowych Alkoholików. Otóż Bill Wilson, makler giełdowy z Wall Street wszystko traci na skutek alkoholu. Był bardzo zdolnym, przedsiębiorczym człowiekiem, niestety alkohol ograbił go ze wszystkiego. Leży w szpitalu po miesięcznym ciągu alkoholowym. Nie potrafi sobie z tym poradzić. Nie wie, co zrobić. Lekarz, który był ordynatorem oddziału, mimo że o alkoholizmie wtedy nie wiedziano jeszcze zbyt wiele, to był rok 1934 i ta pomoc alkoholikom jeszcze nie była rozwinięta tak jak dziś, czuł i wiedział o tym, że alkoholizm jest śmiertelną chorobą i wiedział, że Billowi zagraża śmierć. I tam, na tym oddziale, w szpitalu w Nowym Jorku, Billa Wilsona odwiedza. Jego przyjaciel, dawny przyjaciel od kieliszka – Ebby Thacher. Ebby uż nie pije od wielu tygodni. I mówi: Wiesz, kto mi pomógł? Bóg. Jeśli odkryjesz Boga, wyjdziesz z tego. Ja odkryłem pomoc w Bogu i ta relacja mnie uzdrowiła. Bill Wilson był niewierzący, ale kiedy jego przyjaciel, były przyjaciel od kieliszka, wyszedł z sali szpitalnej, on zaczął wołać na głos: Ratunku. Zrobię wszystko. Ale Boże, jeśli istniejesz, objaw mi swoją obecność. Pokaż, że jesteś. I wtedy stało się coś niesamowitego. Ten pokój – on tak to zobaczył, tego doświadczył – nagle wypełniła niesamowita światłość, jakieś jasne światło, a jego serce przepełnił pokój wewnętrzny. Odczuł obecność Boga. Kiedy powiedział to swojemu lekarzowi, doktorowi Silkworthowi, lekarz się nie zdziwił. Przyjął to ze zrozumieniem. Bill wychodzi ze szpitala i do śmierci w 1971 roku przez 36 lat nie wziął do ust kieliszka. Ale drugie wydarzenie kluczowe w całej tej historii, miało miejsce pół roku po wyjściu ze szpitala. Pojechał do hotelu w Akron, hotelu Mayflower. Tam miał przejąć upadające przedsiębiorstwo, bo wrócił do biznesu i niestety poniósł porażkę. Nie udało się. I wtedy pojawiła się niesamowita pokusa sięgnięcia po kieliszek. I nagle przychodzi myśl: Wytrwasz w trzeźwości pod jednym warunkiem -że teraz, w tym momencie pomożesz komuś, kto jest w podobnym położeniu jak ty. Jeśli teraz pomożesz drugiemu alkoholikowi, to wytrwasz. Stanął w holu hotelu. I nagle widzi – po lewej stronie wejście do baru – tam przyjemne rozmowy, dźwięk szkła, kieliszków, śmiechy. Wejdzie, wypije parę kieliszków, odzyska harmonię wewnętrzną. Pojawia się niesamowita pokusa, żeby tam wejść. Ale po drugiej stronie były adresy kościołów. Zadzwonił na pierwszy z numerów, który mu się rzucił w oczy – odzywa się kobieta i on mówi, że chce pomóc alkoholikowi. Ona mówi: To bardzo dobrze, bo mamy lekarza, który nie radzi sobie z alkoholem. Nazywa się Bob Smith. Umówię was. Umówili się na 15 minut. To spotkanie z 15 minut przeszło w spotkanie prawdopodobnie pięciogodzinne. Bob Smith również przestał pić. I rok 1935 – to spotkanie jest uznawane za powstanie ruchu Anonimowych Alkoholików.

Moi kochani, zobaczcie znowu to odkrycie Jezusa, Jego nauczanie o najważniejszym przykazaniu okazało się w tym przypadku potwierdziło się jako podstawowa prawda o naszym życiu. Najpierw odkrycie Boga w sercu Billa Wilsona, twórcy ruchu AA, a potem doszedł do wniosku, że nie przetrwa, nie wytrwa w swoim postanowieniu, jeśli nie przekaże tego dalej drugiemu człowiekowi. A więc ta historia, historia ruchu Anonimowych Alkoholików pokazuje, że fundamentalne znaczenie dla naszego życia ma miłość Boga i bliźniego. I mało tego, muszą iść w parze. Potem do Billa Wilsona dołączył jezuita Edward Dowling. Nie był alkoholikiem, ale zaczął wspierać ten ruch i doszedł do wniosku, że 12 kroków AA ma wiele wspólnych mianowników z ćwiczeniami duchowymi Świętego Ignacego Loyoli i potem jezuita, Edward Dowling przyznał, że chociaż nie miał problemu z alkoholem, miał problemy z paleniem i z przejadaniem się. I dzięki temu spotkaniu wyszedł z tych problemów.

Moi kochani, odkryjmy na nowo to nowe przykazanie Jezusa. Odkryjmy to, na czym wszystko, jak to Jezus kapitalnie powiedział, zawisło – na tym przykazaniu miłości Boga i bliźniego zawisło całe prawo i prorocy. Ono jest tym zwornikiem, bez którego wszystko się w życiu rozsypie. Abyśmy mogli na nowo jeszcze bardziej odkryć obecność Boga i rozwinąć tę miłość, bo z Jego strony jest miłość nieskończona – z naszej wymaga ta miłość rozwoju – abyśmy na nowo mogli nawiązać głębokie relacje z bliźnimi w naszym życiu, niech Pan Bóg nam w tym pomoże swoim błogosławieństwem. Pan z wami. Niech was błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec i Syn, i Duch Święty.

A w gronie patronów na Patronite witamy panią Ewę i pana Piotra. Dziękujemy za wszelkie wsparcie – poprzez Patronite, przycisk „Wesprzyj”, buy coffee, i wpłaty na konto. Bóg zapłać. Jeśli ktoś jest zainteresowany szklanką dobrej rozmowy, to w opisie do tego filmu ksiądz Piotr podaje link jak można ją zdobyć. Dotarła do nas nowa transza tych szklanek. Wielu z Was o nie pytało. Są nieco wyższe niż poprzednie. Kupując taką szklankę wspieracie również szkoły katolickie Dziedzictwa Świętego Jana Sarkandra. A tu zapraszam do obejrzenia kazania z zeszłego tygodnia, bo jakoś się nie przebiło przez te algorytmy.

 

 

🟢 👨‍🍳👉 Zerknij na nasze filmy kulinarne 🍰 PRZEPIS NA SZYBKIE CIASTO 

1. czytanie (Wj 22, 20-26)
Bóg słyszy skargę pokrzywdzonych
Czytanie z Księgi Wyjścia

Tak mówi Pan:

«Nie będziesz gnębił ani uciskał przybysza, bo wy sami byliście przybyszami w ziemi egipskiej.

Nie będziesz krzywdził żadnej wdowy ani sieroty. Jeślibyś ich skrzywdził i poskarżą Mi się, usłyszę ich skargę, rozpali się gniew mój, i wygubię was mieczem; i żony wasze będą wdowami, a dzieci wasze sierotami.

Jeśli pożyczysz pieniądze ubogiemu z mojego ludu, żyjącemu obok ciebie, to nie będziesz postępował wobec niego jak lichwiarz i nie każesz mu płacić odsetek.

Jeśli weźmiesz w zastaw płaszcz twego bliźniego, winieneś mu go oddać przed zachodem słońca, bo jest to jedyna jego szata i jedyne okrycie jego ciała podczas snu. I jeśliby się on żalił przede Mną, usłyszę go, bo jestem litościwy».

Psalm (Ps 18 (17), 2-3a. 3b-4. 47 i 51ab (R.: 2))
Miłuję Ciebie, Panie, Mocy moja
Miłuję Cię, Panie, *
Mocy moja,
Panie, Opoko moja i Twierdzo, *
mój Wybawicielu.

Miłuję Ciebie, Panie, Mocy moja

Boże, Skało moja, na którą się chronię, *
Tarczo moja, Mocy zbawienia mego i moja Obrono.
Wzywam Pana, godnego chwały, *
i wyzwolony będę od moich nieprzyjaciół.

Miłuję Ciebie, Panie, Mocy moja

Niech żyje Pan, niech będzie błogosławiona moja Opoka, *
niech będzie wywyższony mój Bóg i Zbawca.
Ty dałeś wielkie zwycięstwo królowi *
i łaską obdarzyłeś Dawida, Twego pomazańca.

Miłuję Ciebie, Panie, Mocy moja

2. czytanie (1 Tes 1, 5c-10)
Służyć Bogu żywemu i oczekiwać Jego Syna
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tesaloniczan

Bracia:

Wiecie, jacy dla was byliśmy, przebywając wśród was. A wy, przyjmując słowo pośród wielkiego ucisku, z radością Ducha Świętego, staliście się naśladowcami naszymi i Pana, tak że okazaliście się wzorem dla wszystkich wierzących w Macedonii i Achai.

Dzięki wam nauka Pańska stała się głośna nie tylko w Macedonii i Achai, ale wasza wiara w Boga wszędzie dała się poznać, tak że nawet nie potrzebujemy o tym mówić. Albowiem oni sami opowiadają o nas, jakiego to przyjęcia doznaliśmy od was i jak nawróciliście się od bożków do Boga, by służyć Bogu żywemu i prawdziwemu i oczekiwać z niebios jego Syna, którego wskrzesił z martwych, Jezusa, naszego wybawcę od nadchodzącego gniewu.

Aklamacja (J 14, 23)
Alleluja, alleluja, alleluja
Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę,
a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia (Mt 22, 34-40)
Największe przykazanie
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Gdy faryzeusze posłyszeli, że zamknął usta saduceuszom, zebrali się razem, a jeden z nich, uczony w Prawie, wystawiając Go na próbę, zapytał: «Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?»

On mu odpowiedział: «„Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem”. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. Na tych dwóch przykazaniach zawisło całe Prawo i Prorocy».

 

30 Niedziela Zwykła rok A/B/C

Czytania Liturgiczne pochodzą z Lekcjonarza wydanego przez: Wydawnictwo Pallottinum

29 Niedziela Zwykła rok A

29 Niedziela Zwykła rok A

Kiedy wszystko idzie nie po Twojej myśli 29 Niedziela Zwykła rok A „Tu już nic nie da się zrobić”? Dlaczego wszystko potoczyło się właśnie tak. Co zrobić z lękiem o przyszłość, bezsilnością i poczuciem, że w ważnej sprawie nic już nie da się zmienić? Chcę Ci...

28 Niedziela Zwykła rok A

28 Niedziela Zwykła rok A

Ocalony przez Maryję 28 Niedziela Zwykła rok A „To ja, tata. Nic pilnego. Chciałem tylko usłyszeć twój głos”. Syn odsłuchał te wiadomości dopiero po śmierci ojca. Wcześniej zostawiał je na później. Co sprawia, że tak łatwo znajdujemy czas na pilne sprawy, a tak trudno...

27 Niedziela Zwykła rok A

27 Niedziela Zwykła rok A

Wrócił do życia - cud wskrzeszenia 27 Niedziela Zwykła rok A 61 minut bez tętna. Trwa reanimacja, a matka wzywa wstawiennictwa Fultona Sheena. Kiedy lekarze przygotowują się do stwierdzenia zgonu, serce chłopca zaczyna bić. Zapraszam Cię również do poznania innych...

Postaw mi kawę na buycoffee.to