6 Niedziela Wielkanocna rok A (J 14, 15-21)
Kto uczył wiary małego Carla? Nie jego rodzice. Nie wielkie rekolekcje. Nie religijny dom. Tylko młoda kobieta z Polski, która pokazała mu obraz Czarnej Madonny i powiedziała mu, gdzie w kościele mieszka Jezus. Od tego zaczęła się historia, która po rusza do dziś.
Opowiem też o słowach Jezusa: „Nie zostawię was sierotami”. O lęku przed samotnością, o pragnieniu bycia odnalezionym i o Bogu, który nie patrzy tylko na wielkie dramaty wielkich ludzi, ale zna także nasze ukryte zmagania, pytania i cierpienia.
Podzielę się historią Conrada Hiltona — człowieka, który w czasie wielkiego kryzysu stracił niemal wszystko, ale dzięki wierze i modlitwie potrafił zaczynać od nowa. Jego życie staje się mocnym przykładem tego, że nadzieja przekazana przez rodziców może ocalić człowieka w najtrudniejszych chwilach.
A Ty pamiętasz osobę, która kiedyś pomogła Ci zobaczyć wiarę, nadzieję albo Boga w nowy sposób? Podziel się tym w komentarzu.
Chłopak wybrany przez Boga – Carlo Acutis i niania z Polski
Zapraszam na szklankę dobrej rozmowy. Kiedy w październiku 2006 roku umierał po krótkiej, kilkudniowej chorobie Karol Acutis, wszyscy byli zszokowani spokojem, z jakim przyjął wiadomość o chorobie i śmierci. Cieszę się, że umieram, bo w życiu ani jednej minuty nie przeznaczyłem na coś, co by nie podobało się Panu Bogu. Skąd u tego 15 latka wzięła się tak głęboka wiara? Na pewno nie przekazali jej rodzice. Matka Karola, pani Antonia powiedziała wprost Ja byłam analfabetką religijną. W swoim życiu byłam tylko 3 razy na Mszy świętej. Pierwszy raz w czasie mojego chrztu, drugi raz w czasie mojej Pierwszej Komunii Świętej, a po raz trzeci na ślubie.
Skąd więc serce dziecka zapałał taką miłością do Pana Boga? Moi kochani, Pani Antonia była dziennikarką, tata agentem ubezpieczeniowym. Byli to ludzie zamożni, ale bardzo zapracowani. Rozglądali się za nianią, która opiekowała się ich synkiem i znaleźli z pomocą swojego znajomego panią Beatę, młodą dziewczynę z Polski, która zdecydowała się przyjąć to stanowisko niani. W czasie pierwszego spotkania z Karlem pani Beata z torebki wyjęła obrazek pokazujący kobiety ze śniadą twarzą. Te kobiety. Tą panią nazywamy w Polsce Czarną Madonną. Ona mieszka na Jasnej Górze. Jest mamą Jezusa, ale też jest niebieską mamą każdego z nas. I pani Beata zaczyna z Karolem rozmawiać o Bogu. Bierze go na spacer do kościoła, pokazuje drzwiczki w ołtarzu. Mówi Za tymi drzwiczkami mieszka Jezus. A ta czerwona lampka, która się świeci, mówi o tym, że on tu jest. Śmierć nie jest końcem. Ci, którzy odchodzą, opuszczają nas na tym świecie, żyją dalej. Musimy się za nich modlić. Śmierć nie jest końcem życia, ale przejściem do nowego, lepszego życia. I te rozmowy z panią Beatą otwierają serce tego malucha, małego Karola na Pana Boga.
Uruchamia się pewien łańcuszek i moi kochani, pani Beata odchodzi z tej pracy. A Carlos zostaje ze swoją głęboką wiarą, rozbudzoną potrzebą modlitwy i pytaniami, na które jego mama nie potrafi odpowiedzieć. Mamo, kim jest Pan Bóg? A co o nim wiesz? Co to jest Trójca Święta? Pani Antonia zostaje. Z tymi pytaniami radzi się swoich przyjaciół. Co zrobić? Jedna z przyjaciółek i to kolejne ogniwo tego łańcuszka mówi W Bolonii jest taki bardzo świątobliwy kapłan Iljo cara i mówią, że jest następcą Świętego Ojca Pio, że ma takie dary jak Ojciec Pio, że jest współczesnym Ojcem Pio San Giovanni Rotondo. Jedź do niego i porozmawiaj. Pani Antonia jedzie, rozmawia z ojcem Iljo i to zamienia się w spowiedź. I w czasie spowiedzi mówi ten kapłan tak czekałem na panią od wielu lat. Ma pani do spełnienia niesamowitą misję. A kiedy pada imię Carla, spowiednik mówi Ten chłopak został wybrany przez Boga. Od tej pory pani Antonia spowiada się co miesiąc u tego ojca, ponieważ pytania dalej ją przerastają, które kieruje do niej Carlo. Postanawia za namową spowiednika poszerzyć swoją wiedzę religijną i zapisuje się na studia teologiczne. Kończy studia teologiczne dyplomem teologii dla świeckich. Moi kochani przyciąga swojego męża do Pana Boga. Mało tego, w tym domu jest rajem. To jest Hindus, który był kolejnym takim opiekunem i domowym nauczycielem Carla. Człowiek wykształcony, fizyk z wykształcenia. Przyjechał za pracą do Włoch. Był synem Bramina, czyli kapłana hinduskiego. I wyobraźcie sobie, że rajesz, przyjmuje chrzest, zostaje katolikiem. I co potem mówi Carlo? Zaraził mnie swoją wiarą. Byłem zaskoczony, że taki chłopak ma takie czyste serce. Jest w nim tyle miłości Pana Boga i tyle miłosierdzia. Taki piękny i bogaty chłopak powinien raczej wybrać inny świat. Ta wiara, którą miał była niesamowita. Zaraził mnie tą wiarą.
I teraz moi kochani zobaczcie jak poprzez jedną osobę nianie z Polski Pan Bóg uruchamia pewien łańcuszek w tej rodzinie. Niania mówi Carlo o Bogu. Carlo przyciąga do Jezusa swoich rodziców i nawet tego pracownika domu, który pochodził z Indii. Niesamowita historia, która jest takim spełnieniem się słów z dzisiejszego czytania z Drugiego Listu św. Piotra. Bądźcie gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się uzasadnienia tej nadziei, która jest w was. Pani Beata swoją nadzieję opartą na Jezusie uzasadniła przed małym Karolem, a On pociągnął swoich rodziców. Czy te słowa się nie spełniają? Tak na marginesie dodam, że pani Beata Sterczyńska dziś jest menedżerem dużej międzynarodowej firmy. Mieszka podobno w Nowym Jorku i w Warszawie i dalej pozostaje osobą wierzącą, zaprzyjaźnioną z rodzicami Carlo Acutisa.
Zabawa w chowanego – Fred Craddock
Moi kochani. Fred Cradog, kaznodzieja, profesor uniwersytetu, wykładowca Nowego Testamentu, wspomina takie wydarzenie ze swojego dzieciństwa. Mówi, że z braćmi i siostrą bawił się pewnego dnia w chowanego. Schował się bardzo dobrze pod schodami werandy i był przekonany, że tam go nikt nie znajdzie. I rzeczywiście, siostra bracia nie mogli go znaleźć. Nikt mnie tu nie znajdzie. Ucieszył się Fred, ale nagle te same słowa powtórzył z lękiem. Nikt mnie tu nie znajdzie. Opanował go jakiś straszny lęk i ciemność. Nikt mnie tu nie znajdzie. I wystawił palec nogi ze schodów werandy. Siostra natychmiast zobaczyła. Mam cię. Złapałaś mnie. I co powiedział potem Fred, Już jako dorosły? Jako głosiciel Ewangelii. Czy chciałem być sam? Czy chciałem pozostać w ukryciu? nie była w moim sercu. Pojawiła się w moim sercu potrzeba, która jest potrzebą każdego człowieka. Chcę być odnaleziony. Przeżył to niesamowicie. Został odnaleziony. Przeżył lęk, że go nikt nie znajdzie. Niesamowita zabawa w chowanego dała mu takie przeżycie, takie doświadczenie być odnalezionym.
Moi kochani, dzisiaj w Ewangelii Jezus to jedno zdanie tylko wyciągnę z tej Ewangelii bardzo króciutkie, które jak się tak nad Nim skupimy, to jest niesamowicie budujące i pocieszające. Jezus mówi Nie zostawię was sierotami, przyjdę do was.
Człowiek ogarnięty lękiem, ukrywający się przed Bogiem, bojący się życia. Niech te słowa sobie weźmie do serca. Nie zostawię was sierotami. Przyjdę do was. Ale, moi kochani, żeby Jezus przyszedł. To ludzie, którzy wierzą, którzy są świadkami wiary. Muszą być tak jak ta pani Beata, niania z Polski, gotowi do obrony tej nadziei, która w nich jest, żeby ją przekazać innym, żeby ją uzasadniać wobec bliźnich, a nie milczeć.
Świadectwo – Conrad Hilton
Wspaniałe jest świadectwo właściciela i założyciela sieci hoteli Hilton, Conrad Hilton, Conrad Hilton. Te hotele dziś są na całym świecie. Olbrzymia sieć hotelowa pochodził z bardzo ubogiej rodziny. Było ich ośmioro rodzeństwa. Tata miał mały sklepik na parterze domu z nie otynkowanej cegły pokrytego słomą. Taki sklep spożywczo gospodarczy. I tam mały Konrad podpatrywał, jak tata radzi sobie z interesami. Tą żyłkę przejął po ojcu. W dzieciństwie Conrad Hilton przeżył bardzo bolesne wydarzenie. Miał małego kucyka Pony, nazywał się Chiquita. I ten kucyk padł. Zginął. Zaczął strasznie płakać. Idzie do mamy. Mamusiu, co ja teraz zrobię? Straciłem mojego ulubionego konika, mojego przyjaciela. A mama, bardzo wymagająca, głęboko wierząca osoba, mówi tak synku, idź z tym do Boga. Pamiętaj, że wtenczas, kiedy nie mamy odpowiedzi na nasze pytania, Bóg zawsze znajdzie odpowiedź. Modlitwa to jest najlepsza inwestycja, jaką możesz zrobić w życiu. I wtedy po raz pierwszy Konrad poszedł i pomodlił się. W jego sercu pojawił się pokój. Moi kochani. Kontynuując dzieło ojca, rozwinął sieć hoteli. Był bardzo zamożnym, bogatym człowiekiem i w latach 30. Wybuchł w Stanach Zjednoczonych niesamowity kryzys. Ludzie popełniają samobójstwa, skakali z okien wieżowców i hoteli. I Konrad Hilton również wszystko stracił. Doszło do tego, że musiał się zatrudnić w jednym z hoteli, których był założycielem, właścicielem jako menedżer, jako zwykły kierownik nie miał już grosza, nie miał z czego żyć. Był kompletnie załamany. Pisze list do swojej matki. Mamo, co robić? I mama w odpowiedzi daje mu taką radę Synu, idź z tym do Boga. Pamiętaj, że w ten czas, kiedy my nie mamy odpowiedzi na nasze pytania, Bóg zawsze znajdzie odpowiedź. Jedni skaczą z okien hoteli, a inni idą do kościoła. To jest najlepsza inwestycja, jaką możesz zrobić w życiu. Conrad Hilton zaczyna się modlić.
Moi kochani. Nagle zjawia się jego pracownik, podrzędny pracownik. Mówią, że był to boy hotelowy i mówi Proszę pana, widzę, że pan jest dobrym, uczciwym człowiekiem. Dał mi pan pracę. Nie mam nic więcej. Mam tylko 300 dolarów. To są jedyne oszczędności mojego życia. Wszystko to daje panu, bo wierzę, że pan stanie na nogi. Moi kochani, Conrad Hilton za pomocą tych 300 dolarów rzeczywiście stanął na nogi i powolutku odzyskuje wszystko. Sieć hotelowa znowu odżywa. Wszystko powróciło do poprzedniego stanu. Co mówi Conrad Hilton? Nigdy bez ważnej przyczyny nie opuściłem niedzielnej Mszy świętej. Codziennie zaczynam dzień od modlitwy, a bardzo często w ciągu tygodnia idę do kościoła, żeby uczestniczyć w Eucharystii. Na modlitwie nie dyktuje Panu Bogu, co ma robić, tylko proszę. A potem to jest bardzo ważne. Pana Boga trzeba słuchać, bo przyjdzie odpowiedź. Pan Bóg odpowiedział na wszystkie moje modlitwy, ale rzadko w taki sposób, jak sobie to wyobrażałem. Conrad Hilton, którego mama uzasadniła przed nim tą nadzieję, która była w niej, mówi tak Były piękne momenty w moim życiu, kiedy byłem na wyżynach. Nabierałem wtedy pewności siebie, ale równie ważne były te momenty, gdy szedłem dolinami kryzysów. Wtedy najbardziej czułem obecność Boga. Wtedy najbardziej byłem pokorny i rozwijała się moja nadzieja i ufność w Bogu.
Moi kochani, Hilton cały swój majątek, co było też niezbyt korzystne dla jego dzieci, przeznaczył na dzieła dobroczynne, w tym upodobał sobie siostry, które pełniły dzieła miłosierdzia i przeznaczył znaczną część majątku zakonnicom, które rozwijały różne ośrodki opieki nad chorymi, nad dziećmi, nad sierotami. Przeznaczył tym siostrom, a swoim dzieciom tylko niewielką część. Ale co się okazało? Jego syn również, mimo że nie przejął po ojcu fortuny, rozwinął dalej tą sieć hotelową. Stał się potentatem finansowym i 97% Swojego majątku przeznaczył na dzieła dobroczynne. Również kontynuował wspieranie tych sióstr zakonnych pełniących dzieła miłosierdzia tak jak jego tata. Popatrzcie. Matka prosta kobieta, domek pokryty słomą. Matka mówi swojemu dziecku Kiedy masz jakiś problem, idź do kościoła, oddaj to Bogu. Pamiętaj, jeśli nie mamy odpowiedzi na nasze pytania, Bóg zawsze znajdzie odpowiedź. Jedni skaczą z okien hoteli, inni idą do kościoła. To jest najlepsza inwestycja. I tą wskazówkę mały Konrad głęboko ukrył, przechowywał w swoim sercu i w najcięższych chwilach. Ta Rada Matki sprawiła, że nie tylko zawsze, po każdym trudnym wydarzeniu stracił wszystko, to rzeczywiście można sobie sprawdzić, że w czasie tego wielkiego kryzysu w Stanach Zjednoczonych wielu ludzi odbierało sobie życie. On dzięki tej wskazówce matki, która była gotowa uzasadnić nadzieję, która była w niej, potrafił wszystko rozpoczynać od nowa z Bożą pomocą i był świadkiem wiary.
Moi kochani rodzice, dziadkowie, wszyscy, którzy teraz się gromadzimy na szklance dobrej rozmowy. Pamiętajmy, bądźmy gotowi do uzasadnienia tej nadziei, która jest w nas. Nadziei opartej na Jezusie wobec każdego człowieka, którego spotykamy w życiu w różnej formie, nie w sposób nachalny, nie wchodząc z butami w czyjeś życie. Ale Pan Bóg nam zawsze podpowie, jak możemy to zrobić.
Dzieje Apostolskie
Jeszcze jedna rzecz. Dzisiaj dotknęliśmy Ewangelii. Zatrzymaliśmy się troszkę przy liście Świętego Piotra, ale są jeszcze Dzieje Apostolskie. Moi kochani. Filip przybywa do Samarii i natychmiast przychodzą do Niego ci, którzy potrzebują Bożej pomocy. Właśnie ci, którzy potrzebują, żeby przed nimi Filip uzasadnił tą nadzieję, która była w nim, a nie byli to ludzie należący do śmietanki tamtej rzeczywistości, tamtego czasu i miejsca. To byli ludzie opętani, z których z krzykiem uciekały złe duchy. To byli ludzie porażeni paraliżem. Chromi tacy przychodzili do Filipa. Tacy potrzebowali Bożej pomocy. Peter Freud to jest jeden z najsłynniejszych biografów, który napisał bardzo obszerną, taką naukową, opartą na źródłach biografię Williama Szekspira. I tam ma taką ciekawą uwagę w tej biografii Szekspira Freud pisze. To jest ciekawe, że Szekspira nie interesowali biedni, prości ludzie. Że interesowały go dramaty, dramaty Cezarów, dramaty królów Ryszardów, dramaty książąt, Hamletów, a nie zwykłych, prostych ludzi.
Szekspira interesowały dramaty i tragedie wielkich. Jak dobrze, że naszego Boga nie interesują dramaty tylko wielkich i znaczących ludzi. Jak dobrze, że Bóg, Pan świata, jest zainteresowany problemem każdego z nas. I to nie jest przypadek, że tam, gdzie przychodził Jezus, tam gdzie przychodzi Bóg, tam najpierw na spotkanie wychodzą opętani. Ślepi i głusi, chromi, sparaliżowani, potrzebujący pomocy. Bóg nosi w sercu twoje dramaty. Jezus mówi Pamiętajcie, nie zostawię was sierotami. Przyjdę do was. Pan z wami. Niech was błogosławi Bóg Wszechmogący, Ojciec i Syn, i Duch Święty.
Błysnął nam takie marzenie, żeby do Sylwestra zebrać naszym kanale szklanki dobrej rozmowy. 200 tysięcy subskrybentów. Nie jest to niemożliwe. Nie chodzi o same subskrypcje. Chodzi o to, by pomnożyła się liczba słuchaczy Ewangelii. Jeśli się wahasz, czy zasypywać nasz kanał, zrób to i poleć nasz kanał innym. Bardzo dziękujemy za wszelkie formy wsparcia poprzez Patronite. Bajkowy przycisk Wesprzyj czy wpłaty na konto. Dzięki Waszemu wsparciu możemy pozwolić sobie na opłacenie reklam naszych filmików. Dzięki temu mogą dotrzeć do większej liczby słuchaczy.
Zachęcamy do wysłuchania poprzedniego kazania, bo z racji na ten weekend majowy widzimy, że niektórzy mają zaległości. Nie wszyscy oglądnęli. Tu jest cała playlista Kazań Wielkanocnych. Zachęcam, żeby obejrzeć wszystkie. To jest taki nasz challenge. Może uda Wam się obejrzeć wszystkie wielkanocne rozważania.
🟢 👨🍳👉 Zerknij na nasze filmy kulinarne 🍰 PRZEPIS NA SZYBKIE CIASTO
1. czytanie (Dz 8, 5-8. 14-17)
Apostołowie nakładali ręce, a wierni otrzymywali Ducha Świętego
Czytanie z Dziejów Apostolskich
Filip przybył do miasta Samarii i głosił im Chrystusa. Tłumy słuchały z uwagą i skupieniem słów Filipa, ponieważ widziały znaki, które czynił. Z wielu bowiem opętanych wychodziły z donośnym krzykiem duchy nieczyste, wielu też sparaliżowanych i chromych zostało uzdrowionych. Wielka zaś radość zapanowała w tym mieście.
Kiedy apostołowie w Jerozolimie dowiedzieli się, że Samaria przyjęła słowo Boże, wysłali do niej Piotra i Jana, którzy przyszli i modlili się za nich, aby mogli otrzymać Ducha Świętego. Bo na żadnego z nich jeszcze nie zstąpił. Byli jedynie ochrzczeni w imię Pana Jezusa. Wtedy więc nakładali apostołowie na nich ręce, a oni otrzymywali Ducha Świętego.
Psalm (Ps 66 (65), 1b-3a. 4-5. 6-7a. 16 i 20 (R.: por. 1b))
Niech cała ziemia chwali swego Pana
Albo: Alleluja
Z radością sławcie Boga, wszystkie ziemie, *
opiewajcie chwałę Jego imienia,
cześć Mu wspaniałą oddajcie. *
Powiedzcie Bogu: «Jak zadziwiające są Twe dzieła!
Niech cała ziemia chwali swego Pana
Albo: Alleluja
Niechaj Cię wielbi cała ziemia i niechaj śpiewa Tobie, *
niech Twoje imię opiewa».
Przyjdźcie i patrzcie na dzieła Boga, *
zadziwiających rzeczy dokonał wśród ludzi!
Niech cała ziemia chwali swego Pana
Albo: Alleluja
Morze na suchy ląd zamienił, *
pieszo przeszli przez rzekę.
Nim się przeto radujmy! *
Jego potęga włada na wieki.
Niech cała ziemia chwali swego Pana
Albo: Alleluja
Przyjdźcie i słuchajcie mnie wszyscy, †
którzy boicie się Boga, *
opowiem, co uczynił mej duszy.
Błogosławiony Bóg, który nie odepchnął mej prośby *
i nie oddalił ode mnie swej łaski.
Niech cała ziemia chwali swego Pana
Albo: Alleluja
2. czytanie (1 P 3, 15-18)
Znaczenie śmierci Chrystusa
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Piotra Apostoła
Najdrożsi:
Pana Chrystusa uznajcie w sercach waszych za Świętego i bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest.
A z łagodnością i bojaźnią Bożą zachowujcie czyste sumienie, ażeby ci, którzy oczerniają wasze dobre postępowanie w Chrystusie, doznali zawstydzenia właśnie przez to, co wam oszczerczo zarzucają. Lepiej bowiem – jeżeli taka wola Boża – cierpieć, czyniąc dobrze, aniżeli źle czyniąc.
Chrystus bowiem również raz jeden umarł za grzechy, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele, ale powołany do życia przez Ducha.
Aklamacja (J 14, 23)
Alleluja, alleluja, alleluja
Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę,
a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego.
Alleluja, alleluja, alleluja
Ewangelia (J 14, 15-21)
Będę prosił Ojca, a da wam Ducha Prawdy
Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Parakleta da wam, aby z wami był na zawsze – Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie.
Nie zostawię was sierotami. Przyjdę do was. Jeszcze chwila, a świat nie będzie już Mnie widział. Ale wy Mnie widzicie; ponieważ Ja żyję, i wy żyć będziecie. W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was.
Kto ma przykazania moje i je zachowuje, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie».
6 Niedziela Wielkanocna rok A/B/C
Czytania Liturgiczne pochodzą z Lekcjonarza wydanego przez: Wydawnictwo Pallottinum






