23 Niedziela Zwykła rok A

wrz 8, 2023 | Ks. Marek Studenski, Rok A

23 Niedziela Zwykła rok A – Ewangelia (Mt 18, 15 – 20)

Jaka jest moc upomnienia połączonego z modlitwą? Jak jedno słowo czy gest może odmienić los człowieka? Oto historia Pana Kazimierza, którego losy wstrząsnęły mnóstwem czytelników Gazety Krakowskiej. W najnowszym odcinku zgłębiamy kulisy jego opowieści zatytułowanej „Uciekł z alkoholowego piekła”. To prawdziwe świadectwo nadziei, przemiany i potęgi ludzkiego ducha. Ta historia przypomni Ci, że nigdy nie jest za późno, by zmienić swoje życie i że każda osoba, niezależnie od przeszłości, zasługuje na drugą szansę.

Zapraszam na rozważanie na rozważanie na 23 Niedzielę Zwykłą rok A

Intro

Kochani, mamy tutaj historię Pana Kazimierza, którego miałem wielkie szczęście poznać osobiście. Została ona opisana w Gazecie Krakowskiej. Tytuł artykułu: „Uciekł z alkoholowego piekła” i w tej historii zbiega się właśnie upomnienie z modlitwą. Zapraszam na szklankę dobrej rozmowy.

Nikt nie lubi być upominanym

Nikt nie lubi być upominanym, mało kto lubi upominać. Ten temat budzi opór. Taki pierwszy odruch: Lepiej ten temat zostawić, jest nieprzyjemny. A właśnie o tym mówią dzisiejsze czytania. Moi kochani. Kain po zabiciu Abla, kiedy Pan Bóg poszukuje zaginionego Abla, mówi: Czy jestem stróżem swego brata? Właśnie dzisiaj prorok Ezechiel mówi: Jesteś stróżem swego brata, jesteś odpowiedzialny za brata. Moi kochani, dzieci bawią się w chowanego. Z tej zabawy wraca do domu wnuczek. Idzie do dziadka i płacze. Dziadek mówi: Co się stało, czy się źle schowałeś i cię od razu odnaleźli koledzy? Nie, dziadku, właśnie się za dobrze schowałem. Dzieci o mnie zapomniały i nikt mnie już nie szukał. Nikt mnie nie szukał. To jest tylko dziecięca zabawa, ale o wiele poważniejsza sprawa jest wtedy, kiedy taka sytuacja ma miejsce w życiu. Obojętność – nikomu na mnie nie zależy. W upomnieniu chodzi o życie.

Zobacz nasze inne publikacje podcastowe 🎧 👉  Diecezja na Podcastach

Kaja i Patrycja uratowały człowieka

Moi kochani, w Bielsku-Białej przed paru laty miała miejsce taka historia, niesamowicie ciekawa. Otóż dwie dziewczyny, wtedy jeszcze istniały gimnazja, wracały ze szkoły. Były to Kaja i Patrycja. Przechodzą niedaleko wysokiego wiaduktu i nagle widzą, że na wiadukcie stoi mężczyzna w wieku około sześćdziesięciu lat i już przekłada nogi poza tę barierkę. Chce skoczyć z wysokości na drogę szybkiego ruchu. Dziewczynki dostały się na górę. Podchodzą do tego pana i mówią: Proszę pana, co pan robi? Życie jest najwyższą wartością, a pan chce je zniszczyć. Wielu ludzi robi wszystko, żeby uratować życie, a na przykład chorują i nie dają rady. Dlaczego pan to chce zrobić? I wtedy ten człowiek przeszedł z powrotem na chodnik poza barierki. Dziewczynki sprowadziły go na dół. Wezwano pogotowie. I w kółko ten pan starszy powtarzał: Nie przypuszczałem, że jeszcze komuś na mnie zależy.

A dziewczyny Kaja i Patrycja powiedziały dokładnie to, czego dowiedziały się na lekcjach religii. Tutaj, moi kochani, nieraz myślimy, że pewne zdania, takie jak: Życie jest wartością; trzeba chronić życie, które jest skarbem, zapisane w zeszycie do religii nic nie znaczą, że to są jakieś hasła, puste słowa. Tymczasem te słowa w tym przypadku uratowały życie człowiekowi. Bo dziewczynki należały do oazy, uczęszczały na lekcje katechezy i to wszystko zaowocowało w tym akcie. Upomnienie tych dziewczynek – uratowały człowieka. Dziewczynki, uczennice gimnazjum. A człowiek był poruszony, ten 63 letni, jak się okazało, mężczyzna tym, że komuś na nim zależy. I tu widzimy, że upomnienie może – bardzo często ratuje życie.

Jak upominać?

W dzisiejszej ewangelii właśnie Pan Jezus mówi jak upominać, żeby to nie było wchodzenie z butami w czyjeś życie. Mówi, żeby zacząć od tego, że najpierw należy porozmawiać w cztery oczy.

Zauważmy, że tutaj dodaje: Jeśli uda ci się przekonać swego brata, pozyskasz swego brata. Już na tym etapie. Nie będzie konieczne wzywanie dwóch świadków czy donoszenie Kościołowi. Jakby Panu Jezusowi zależało, żeby na tym etapie upomnieć brata. Mało tego, dzisiejsza ewangelia kończy się niesamowicie optymistycznymi, pełnymi nadziei słowami: jeśli dwóch z was zgodnie o coś prosić będzie, Ojciec mój niczego im nie odmówi

Historia Pana Kazimierza

Moi kochani, mamy tutaj historię pana Kazimierza, którego miałem wielkie szczęście poznać osobiście. Została ona opisana w Gazecie Krakowskiej. Tytuł artykułu: „Uciekł z alkoholowego piekła”. I w tej historii zbiega się właśnie upomnienie z modlitwą. I takie połączenie czyni cuda. Pan Kazimierz do czterdziestego czwartego roku życia był notorycznym alkoholikiem. Codziennie prawie wracał z pracy nietrzeźwy. Pewnego razu z jakiegoś powodu – miał wtedy 44 lata – wrócił do domu po raz pierwszy od dłuższego czasu trzeźwy i nagle widzi, że jego syn widząc tatę, odwraca się i ucieka, chowa się gdzieś, chyba pod łóżkiem. Co się dzieje? Kazimierz pyta żony: Powiedz mi, dlaczego ten nasz synek tak reaguje? – Ty tego nigdy nie zauważasz, bo przychodzisz do domu pijany. On się ciebie boi, bo zawsze tak reaguje, kiedy przychodzisz, kiedy wracasz do domu nietrzeźwy. I to wstrząsnęło panem Kazimierzem. Po raz pierwszy od dłuższego czasu poszedł do kościoła na Mszę świętą i tam od razu go wypatrzył wnikliwy, dobry proboszcz, dobry duszpasterz, ksiądz Stanisław. I jak pan Kazimierz mi to opowiadał, proboszcz wyszedł z konfesjonału i mówi: Kazimierzu, dobrze cię widzę. Jedź z żoną na rekolekcje Oazy rodzin. To ci się przyda. Pan Kazimierz mówi: Gdyby powiedział to po Mszy świętej czy gdzieś na zewnątrz kościoła, to bym mu odmówił. Ale ludzie siedzieli już w ławkach, za niedługo miała rozpocząć się Msza święta. Nie chciałem robić scysji w kościele, więc się zgodziłem. Ksiądz Stanisław przekonał pana Kazimierza, by wziął udział w Oazie rodzin, by wyjechał z żoną na tygodniowe rekolekcje – pozdrawiam księdza Stanisława. Dziś jest dziekanem w Andrychowie.

Moi kochani, pan Kazimierz mówi, co się działo na tych rekolekcjach. W pewnym momencie prowadzący kapłan mówi: Teraz na ołtarzu kładziemy księgę trzeźwości i chętne osoby są proszone, by przystąpiły do Krucjaty Wyzwolenia Człowieka. Dodam, że za pana Kazimierza modliła się jego żona i jego siostra, od wielu lat, prosząc o jego nawrócenie, o trzeźwość. Ale on myślał, że nie ma problemu, tak jak to zwykle bywa w przypadku choroby alkoholowej. – Ja nie mam problemu, ja sobie z tym poradzę. Po rekolekcjach wrócę i będę żył w trzeźwości. Pan Kazimierz absolutnie wykluczył możliwość podpisania księgi abstynencji, bo mówi, że on tego nie potrzebuje. Kolejne osoby z poprzednich ławek, kiedy przychodziła na nich kolej, wychodziły z ławki i chętni wpisywali się do księgi abstynencji. On tego nie chciał zrobić. I nagle, kiedy już zbliżała się jego kolej, słyszy takie wewnętrzne ponaglenie: A teraz wstań. Wstał. I nagle słyszy drugi taki wewnętrzny głos: Podejdź do ołtarza. Podszedł. Nie mógł się temu oprzeć. Weź długopis i podpisz. I podpisał to zobowiązanie do abstynencji.

Moi kochani, kiedy poznałem pana Kazimierza, był kościelnym w swojej parafii. Żył w trzeźwości. Był kochającym mężem, tatą. Prowadził księgi parafialne w kancelarii parafialnej. Kiedy widziałem zapisy w księdze chrztów, pomyślałem: Nigdy tak nie będę pisał – przepiękny kaligraficzny krój pisma. Był człowiekiem modlitwy, dającym świadectwo. Mówi: Proszę księdza, jeżeli ksiądz będzie potrzebował, to przyjadę gdziekolwiek ksiądz będzie głosił kazania i zaświadczę o tym, co mnie spotkało. Co mi wyprosiła na modlitwie żona i siostra. Artykuł: „Uciekł z alkoholowego piekła” przedstawia całą jego historię. Moi kochani, ksiądz proboszcz upomniał go w sposób pozytywny. Nie mówił: Dlaczego cię nie było w kościele? Czy: Dlaczego nadużywasz alkoholu? Tylko powiedział: Potrzebujesz rekolekcji. Upomnienie w najlepszej możliwej formie. A przecież za nim, za tym upomnieniem stała cała jego historia, jego grzech, jego upadki. Nie zostały wypowiedziane. To było niedopowiedziane, ale było to oczywiste. Potrzebujesz rekolekcji. Jedź z żoną na rekolekcje. I modlitwa żony, siostry, może jeszcze ktoś się za niego modlił. Wyrwały, jak on sam to ocenił, wyrwały tego człowieka z alkoholowego piekła. Dlatego te dzisiejsze czytania, które mówią, że jesteś stróżem swego brata, nie mają nic wspólnego z wchodzeniem, z butami, z buciorami w czyjeś życie. One mówią o tym, że modlitwa i upomnienie z miłością czynią cuda.

Moi kochani, wszystko przed nami. Pozwólmy się upominać i pozwólmy, cieszmy się, jeżeli się za nas modlą, ale my też z modlitwą i z poczuciem troski o bliźniego, jeśli widzimy taką potrzebę, porozmawiajmy z nim w cztery oczy o jego problemie. Pan z wami. Niech was błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec i Syn, i Duch Święty. Ruszają nasze produkcje już na całego. Już się wszystko rozkręca. Ksiądz Piotr nie śpi i zaczyna działać. Jeśli ktoś chce się napić herbaty ze szklanki dobrej rozmowy, tutaj jest podane, jak ją zdobyć.

Moi kochani, „Dopowiedzenia”. Po tych występach do encykliki „Laudato si”, jak to powiedział ksiądz Mateusz, papież Franciszek uderzył ręką w stół i mówi, o co chodzi. Brak szacunku dla środowiska, zanieczyszczanie, zaśmiecanie środowiska nie bierze się znikąd. Ma to wszystko źródło w sercu człowieka, a więc sprawa jest o wiele poważniejsza. Nie chodzi tylko o nieporządek w rzeczach i w przyrodzie, ale chodzi o to, że nieporządek w sercu i w relacjach międzyludzkich owocuje niszczeniem świata.  

 

🟢 👨‍🍳👉 Zerknij na nasze filmy kulinarne 🍰 PRZEPIS NA SZYBKIE CIASTO 

Podcast @Dopowiedzenia

Witamy po wakacjach i zapraszamy do kolejnych odcinków dopowiedzeń. Dziś wraz z papieżem Franciszkiem kilka ważnych pytań dla jakości naszego życia.

Zapraszamy na @Dopowiedzenia

Co z ekologią ma wspólnego sprawiedliwość społeczna, o której dziś mówi nam papież Franciszek? Dlaczego świat dzielimy na północ i południe? Do czego wzywa dziś następca św. Piotra bogatą północ i jak możemy odpowiedzieć na to wezwanie? Laudato Si pkt 48-52

Spotkanie rodzi myślenie. Spotykamy się, by rozmawiać na ważne dla nas tematy. Myślimy, że dla Ciebie również staną się ważne. Zapraszamy!

Ks. Mateusz & Ks. Piotr #dopowiedzenia #katechizm #diecezjabielskożywiecka 👍

🙏 Polecamy też kanał @bp Roman Pindel i spotkania poświęcone Biblii 🙂

@Dopowiedzenia

ks. Piotr i ks. Mateusz

1. czytanie (Ez 33, 7-9)

Obowiązek upominania

Czytanie z Księgi proroka Ezechiela

Tak mówi Pan:

«Ciebie, o synu człowieczy, wyznaczyłem na stróża domu Izraela po to, byś słysząc z mych ust napomnienia, przestrzegał ich w moim imieniu. Jeśli do występnego powiem: Występny musi umrzeć – a ty nic nie mówisz, by występnego sprowadzić z jego drogi – to on umrze z powodu swej przewiny, ale odpowiedzialnością za jego śmierć obarczę ciebie. Jeśli jednak ostrzegłeś występnego, by odstąpił od swojej drogi i zawrócił, on jednak nie odstępuje od swojej drogi, to on umrze z własnej winy, ty zaś ocaliłeś swoją duszę».

Psalm (Ps 95 (94), 1-2. 6-7c. 7d-9 (R.: por. 7d-8a))

Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie

Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu, *
wznośmy okrzyki ku chwale Opoki naszego zbawienia.
Stańmy przed obliczem Jego z uwielbieniem, *
z weselem śpiewajmy Mu pieśni.

Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie

Przyjdźcie, uwielbiajmy Go, padając na twarze, *
klęknijmy przed Panem, który nas stworzył.
Albowiem On jest naszym Bogiem, *
a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku.

Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie

Obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego: †
«Niech nie twardnieją wasze serca jak w Meriba, *
jak na pustyni w dniu Massa,
gdzie Mnie kusili wasi ojcowie, *
doświadczali Mnie, choć widzieli moje dzieła».

Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie

2. czytanie (Rz 13, 8-10)

Miłość jest wypełnieniem Prawa

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:

Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością. Kto bowiem miłuje drugiego, wypełnił Prawo. Albowiem przykazania: «Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj» i wszystkie inne – streszczają się w tym nakazie: «Miłuj bliźniego swego jak siebie samego!» Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.

Aklamacja (Por. 2 Kor 5, 19)

Alleluja, alleluja, alleluja

W Chrystusie Bóg pojednał świat z sobą,
nam zaś przekazał słowo jednania.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia (Mt 18, 15-20)

Braterskie upomnienie

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Gdy brat twój zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi. A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik.

Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.

Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwóch z was na ziemi zgodnie o coś prosić będzie, to wszystko otrzymają od mojego Ojca, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich».

23 Niedziela Zwykła rok A/B/C

Czytania Liturgiczne pochodzą z Lekcjonarza wydanego przez: Wydawnictwo Pallottinum

3 Niedziela Wielkiego Postu rok B

3 Niedziela Wielkiego Postu rok B

3 Niedziela Wielkiego Postu rok B (J 2, 13-25) W obliczu współczesnych wyzwań i napotykanych trudności, coraz bardziej dostrzegamy potrzebę zawarcia nowego układu z Bogiem. Układu, który opiera się na głębokiej modlitwie, zaufaniu i wierze. To nie jest propozycja...

2 Niedziela Wielkiego Postu rok B

2 Niedziela Wielkiego Postu rok B

2 Niedziela Wielkiego Postu rok B (Mk 9, 2-10) Odkryj siłę wiary i wsparcia psychologicznego w najnowszym odcinku naszego podcastu 'Psycholodzy biją na alarm'. Doświadczenie cierpienia i lęku, które dotyka ludzi na całym świecie, bez względu na wiek czy pochodzenie....

1 Niedziela Wielkiego Postu rok B

1 Niedziela Wielkiego Postu rok B

1 Niedziela Wielkiego Postu rok B (Mk1, 12-15) Wspólnie odkryjemy, jak chaos i gwar codzienności mogą kryć w sobie piękno i harmonię, podobnie jak dźwięk dzwonów bijących z amsterdamskiej dzwonnicy nabiera głębi i piękna ale dopiero z odpowiedniej odległości. Będziemy...