ZNAJDŹ NAS W MEDIACH

Janki masz cel? – Wniebowstąpienie Pańskie rok C

maj 29, 2022 | Ks. Marek Studenski

Wniebowstąpienie

Paweł płynie do Rzymu. Nagle jest straszny sztorm, niesamowity wiatr, burza na morzu, która trwa bardzo długo, chyba nawet dwa tygodnie i wtedy Paweł otrzymuje objawienie, i mówi: Nie bójcie się, my przetrwamy. Okręt zatonie, ale my przeżyjemy.

Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego

Nie wiem, czy zwracacie uwagę na to światło, które nam zawsze towarzyszy. Dziś ma kolor niebieski. Są kolory, które powstają z połączenia innych barw. Różowy to połączenie czerwonego z białym. Zielony powstaje jako mieszanina niebieskiego z żółtym. Fioletowy to połączenie czerwonego z niebieskim. A niebieski po prostu jest. Jest to kolor podstawowy i kojarzy się z czymś podstawowym dla naszego życia. O tym chcę dzisiaj powiedzieć. I nie chodzi o wodę.

Jaki masz Cel?

Florence Chadwick urodzona w 1918 roku była pływaczką długodystansową. Zasłynęła na całym świecie z tego, że dwukrotnie przepłynęła cały kanał La Manche. Przed tym wyczynem nasmarowała całe ciało łojem zwierzęcym. Wtedy jeszcze nie było takich kombinezonów pływackich jak dziś i żeby nie doprowadzić do wychłodzenia organizmu, użyła tłuszczu zwierzęcego. Miała pobić rekord świata. Zamierzała przepłynąć kanał San Pedro. Wszystko szło zgodnie z planem i dosłownie dwieście metrów przed metą nagle się zatrzymała i poddała.

Na mecie czekali na nią dziennikarze, jej menedżer i wtedy ona ze łzami w oczach mówi wyjaśniając co się stało: Nagle pojawiła się mgła. Nie widziałam celu. Kiedy nie widzę celu, nie mam siły.

Gagarin i Chruszczow

Moi kochani, to jest sens dzisiejszego święta. Widzimy cel naszego życia. Tym celem jest niebo. Czym jest niebo? Moi kochani, kiedy Gagarin wyleciał w kosmos i wrócił, podobno, jak wtedy podawała ówczesna propaganda, miał powiedzieć: Nie znalazłem Pana Boga w Kosmosie. Okazało się później, że nic podobnego, Gagarin tak nie powiedział. To Chruszczow wymyślił tę bajkę, aby służyła jego ateistycznej propagandzie.

Niebo nie jest miejscem. To nie jest tak, że życie jest domem piętrowym, na strychu jest Pan Bóg, żyjemy na parterze i Pan Bóg patrzy na nas z góry. Niebo to jest relacja, relacja z Bogiem. Moi kochani, tę relację z Bogiem możemy zawiązać już tu na ziemi. Kiedy jest nam ciężko, kiedy przeżywamy trudności, kiedy jest w naszym życiu cierpienie, a tak jest bardzo często, właśnie niebo to jest najlepsza motywacja, żeby sobie z tym dać rady. To jest nie tylko to co nas czeka po śmierci, ale niebo to jest przede wszystkim uwierzenie w to, że świat przemija, że cierpienie kiedyś się skończy, że liczy się to, by być z Bogiem już teraz. Jeżeli jesteśmy z Bogiem, niczego nam nie brakuje.

Okręt zatonie, ale my przeżyjemy

Jest taki kapitalny moment w Dziejach Apostolskich, kiedyś do tego jeszcze wrócimy, kiedy pod koniec Dziejów Apostolskich święty Paweł płynie do Rzymu. Nagle jest straszny sztorm, niesamowity wiatr, burza na morzu, która trwa bardzo długo, chyba nawet dwa tygodnie i wtedy Paweł otrzymuje objawienie, że muszą zostać na okręcie. Ludzie chcą się poddać, marynarze chcą się poddać. Wtedy Paweł mówi: Nie bójcie się, my przetrwamy. Okręt zatonie, ale my przeżyjemy. Tylko jest jeden warunek – dowiedziałem się, że nie możemy opuścić okrętu.

Moi kochani, to jest kapitalny obraz życia. Okręt zatonie. Co jest tym okrętem? To jest to, co nas niesie przez życie: nasza praca, ambicje, kariera. Okręt zatonie, my przetrwamy. Liczy się to, by być w relacji z Panem Bogiem.

Kiedy Bernadetta Soubirous, która jak wiemy, wielokrotnie rozmawiała z Matką Bożą, która uchyliła jej rąbek nieba, bo przecież Maryja jest w niebie, jest już w pełnej jedności z Bogiem. I kiedy Bernadetta potem, po tym wszystkim została siostrą zakonną, bardzo ciężko chorowała. Gruźlica czyniła postępy. Siostry nie dopuszczały do niej zbyt dużo rozmówców, zwłaszcza wścibskich dziennikarzy, którzy chcieli tylko węszyć sensację. Ale Bernadetta zaprzyjaźniła się z paroma osobami, między innymi z dziewczyną z tej miejscowości, w której był jej klasztor. I ta dziewczyna mogła do niej przychodzić, kiedy chciała, bo rozmowy z siostrą Benedettą były dla niej ważne, a Bernadetcie sprawiały radość.

Pewnego razu ta młoda rozmówczyni pyta: Siostro, a siostra widziała Matkę Bożą, prawda? Tak, widziałam ją i nawet z nią rozmawiałam. Jaka ona była? Czy była piękna? Wtedy Bernadetta się zamyśliła i mówi: Ach, była tak piękna, że kto ją choć raz zobaczył, już pragnie umrzeć, żeby jak najszybciej zobaczyć ją po raz drugi.

Może tu jest tajemnica tego, że ci, którzy widzieli Matkę Bożą czy Pana Jezusa tu na ziemi, tak twarzą w twarz, tak jak będziemy ich widzieć w niebie – krótko żyli. Popatrzcie, dzieci z Fatimy: Franciszek i Hiacynta w wieku kilkunastu lat zostały wzięte do nieba. Już są ogłoszone świętymi. Bernadeta, siostra Faustyna – miała zaledwie ponad 30 lat. Być może ta tęsknota za powtórnym spotkaniem z Jezusem, z Maryją już im nie dawała spokoju.

Życie tu na ziemi przestało ich cieszyć. Jeżeli nie chcemy bać się śmierci, jeżeli chcemy mieć siłę do walki z cierpieniem, jeżeli nie chcemy podzielić losu Florence Chedwiclk i dopłynąć do brzegu, nie możemy tracić z oczu celu. Tym celem jest relacja z Jezusem. Mało tego, ten, kto tu na ziemi już ma więź z Jezusem – poprzez modlitwę, poprzez Biblię, poprzez bycie z Nim tu i teraz, zaczyna coraz bardziej tęsknić za Niebem. I cierpienia teraźniejsze traktuje jako statek, który i tak zatonie, ale my przetrwamy, bo jesteśmy z Bogiem, obojętnie co by się w naszym życiu działo, my przetrwamy, bo nasze życie jest w rękach Boga.

Dwa miejsca w których nie ma nadziei

Ktoś.powiedział bardzo mądrze, że są tylko dwa miejsca w których nie ma nadziei: to jest piekło i niebo. W piekle nie ma nadziei, bo tam już zostaje człowiekowi odebrana, stamtąd już nie będzie wyjścia. W niebie nie ma nadziei, bo ona tam jest niepotrzebna. Tam już mamy Pana Boga. Jesteśmy w Jego ręku, w Jego objęciach. Nie potrzebujemy nadziei, bo widzimy Go twarzą w twarz.

Okno, przez które można zobaczyć wieczność

Moi kochani, tu na świecie jest takie okno, przez które można zobaczyć wieczność, można zobaczyć Niebo. Korzystajmy z tego okna. Co to za okno? Co jest tym oknem w wieczność? Tym wyjściem ku wieczności? Moi kochani to jest właśnie to okno. Korzystajmy z tego okna, wpatrujmy się w nie, bo to jest okno, to jest szyba, przez którą możemy zobaczyć niebo już tu na ziemi. I wtedy nie stracimy z oczu celu naszego życia, a cierpienia, które mamy, które przeżywamy nas nie pokonają. Bo Bóg jest o wiele mocniejszy. Nasze życie jest z Jego ręku. Niebo to jest relacja z Bogiem. A przecież te relacje możemy nawiązać już tu na ziemi.

Podcast dopowiedzenia

Jest takie powiedzenie: Jak kradniesz, to kradnij dużo, a jeszcze się obsłużą. Wydaje nam się, że złodziejem jest ten, kto kradnie miliony. A może ukraść, to znaczy nie oddać pożyczonych rzeczy? A może można komuś ukraść czas, najcenniejsze dobro, jakie mamy tu na ziemi. Jeden z moich kolegów, bardzo pracowity w seminarium, na swoich drzwiach umieścił napis: Jeżeli nie masz co robić, to nie rób tego u mnie. O tym, jak szanować własność – swoją i cudzą i o tym, że właściwie to jest nasza własność. Bardzo ciekawie opowiadają ksiądz Piotr i ksiądz Mateusz. Posłuchajmy kolejnego podcastu z serii „Dopowiedzeń”.

Jesteś w moim sercu – 14 Niedziela Zwykła rok C

Jesteś w moim sercu – 14 Niedziela Zwykła rok C

XIV Niedziela Zwykła rok C Jezus mówi apostołom, którzy przychodzą z tego posłania i mówią: Było wspaniale, złe duchy nam się nawet poddawały. - Nie cieszcie się z tego, że złe duchy wam się poddają. Cieszcie się z tego, że wasze imiona są zapisane w...